Autor: Dariusz Ciepiela | 2008-01-02
2007 r. w energetyce: krok do przodu, dwa do tyłu
W roku 2007 zapadło kilka ważnych dla sektora elektroenergetycznego decyzji, których
skutki odczujemy jednak dopiero w przyszłości.
Ważnym wydarzeniem było przyjęcie ustawy o rozwiązaniu kontraktów długoterminowych, z czym poprzednie rządy nie umiały, bo zapewne nie chciały, dać sobie rady. Trzeba podkreślić, że
ustawa została przyjęta w ekspresowym niemal tempie pod przewodem wiceministra gospodarki Krzysztofa Tchórzewskiego. To kolejny dowód, że do zmian w elektroenergetyce trzeba w dużej mierze woli
politycznej.
Niestety, odnotować trzeba brak decyzji dotyczących rozpoczęcia nowych inwestycji w moce wytwórcze. Na początku roku 2007 Jan Kurp, prezes Południowego Koncernu Energetycznego, zapowiadał, że do końca roku zapadną decyzję w sprawie budowy nowych bloków w elektrowniach Blachownia i Halemba, ZEC Bielsko-Biała oraz nowej jednostki (być może w Jaworznie) o mocy 800-1000 MW. Być może któraś z tych decyzji zapadnie w grudniu... List intencyjny podpisany przez zarządy Tauron, EnergiiPro oraz KGHM o budowie elektrowni na Dolnym Śląsku nie oznacza, że taka elektrownia powstanie - ani nawet tego, czy jest ona ekonomicznie uzasadniona.
Niewątpliwie negatywny wpływ na sytuację w branży energetycznej miały wybory parlamentarne. Okres po wyborach, a przed ukonstytuowaniem nowego rządu, przyniósł nagłe, zazwyczaj niezrozumiałe, zmiany personalne w spółkach Skarbu Państwa i urzędach centralnych. Nowa koalicja z pewnością będzie chciała te stanowiska poobsadzać swoimi ludźmi, co oznacza przedłużenie okresu niepewności...
Niestety, odnotować trzeba brak decyzji dotyczących rozpoczęcia nowych inwestycji w moce wytwórcze. Na początku roku 2007 Jan Kurp, prezes Południowego Koncernu Energetycznego, zapowiadał, że do końca roku zapadną decyzję w sprawie budowy nowych bloków w elektrowniach Blachownia i Halemba, ZEC Bielsko-Biała oraz nowej jednostki (być może w Jaworznie) o mocy 800-1000 MW. Być może któraś z tych decyzji zapadnie w grudniu... List intencyjny podpisany przez zarządy Tauron, EnergiiPro oraz KGHM o budowie elektrowni na Dolnym Śląsku nie oznacza, że taka elektrownia powstanie - ani nawet tego, czy jest ona ekonomicznie uzasadniona.
Niewątpliwie negatywny wpływ na sytuację w branży energetycznej miały wybory parlamentarne. Okres po wyborach, a przed ukonstytuowaniem nowego rządu, przyniósł nagłe, zazwyczaj niezrozumiałe, zmiany personalne w spółkach Skarbu Państwa i urzędach centralnych. Nowa koalicja z pewnością będzie chciała te stanowiska poobsadzać swoimi ludźmi, co oznacza przedłużenie okresu niepewności...
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
