67 mld euro do wydania
Krzysztof Orłowski - 2008-12-03
Z pierwszymi pieniędzmi unijnymi poradziliśmy sobie nie najgorzej. Skorzystało z nich bezpośrednio kilka tysięcy małych i średnich firm, pośrednio zaś wielu innych - budowlańcy, banki, instytucje finansowe, firmy szkoleniowe. Ale prawdziwe wyzwanie dopiero przed nami - ponad 67 mld euro z perspektywy finansowej 2007-13.
W pierwszym roku rozliczeniowym obecnej perspektywy finansowej do rozliczenia będzie niespełna 8 mld euro, czyli prawie tyle, ile dostaliśmy z funduszy strukturalnych na trzy pierwsze lata
członkostwa w Unii Europejskiej.
Kto i jak skorzystał z dotychczas rozdysponowanych funduszy unijnych? Zdaniem Jana Olbrychta , posła do parlamentu europejskiego, z krótkiej perspektywy czasu trudno to ocenić.
- Oczywiste, że na początku nacisk położony został na duże inwestycje o charakterze infrastrukturalnym - drogi, ochronę środowiska. Infrastruktura była tym, czego nam najbardziej brakowało.
Ogólnie doświadczenia są pozytywne. Nie obserwujemy większych błędów w wydawaniu środków unijnych - mówi Jan Olbrycht.
Co nie oznacza, że nie ma w związku z nimi paru wątpliwości. Pierwsza - czy w przypadku inwestycji w infrastrukturę nie było to bardziej łatanie dziur niż inwestycje prorozwojowe. Pewnie po części tak, choć trzeba pamiętać, że w wielu przypadkach było to równoznaczne - trudno mówić o atrakcyjności regionu, któremu brakuje podstawowej infrastruktury. Szkoda tylko, że często tym podstawowym rzeczom, takim jak drogi czy oczyszczalnie ścieków, nie towarzyszyły w wystarczającym stopniu inne potrzebne dla rozwoju inwestycje, np.w informatyzację urzędów, promowanie innowacyjności przedsiębiorstw.
- Pewnym problemem może być to, że pewne inwestycje o charakterze publicznym - czy to będzie budowana przez powiat hala sportowa, czy oczyszczalnia ścieków - będą w przyszłości rodziły koszty. Pytanie, czy samorządy będzie stać na ich utrzymanie i realizację celów, dla których zostały one stworzone - mówi eurodeputowany.
To dobrze, jego zdaniem, że przynajmniej część unijnych pieniędzy posłużyła takim celom, jak tworzenie parków technologicznych, inkubatorów przedsiębiorczości.
Różnie można natomiast oceniać efektywność wsparcia udzielonego konkretnym przedsiębiorstwom. Czy projekty inwestycyjne faktycznie sprawiały, że firmy były bardziej konkurencyjne? Zdaniem Olbrychta, być może w większym stopniu niż dotychczas pieniądze powinny być inwestowane w poprawianie systemowego otoczenia MSP.
Na podobne problemy zwraca uwagę Mirosław Marek, wiceprezes DGA, a wcześniej prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. - To była dopiero wstępna faza, największe pieniądze są przed nami. Na to, żeby dokonywać rzetelnych podsumowań, jest nadal jeszcze za wcześnie - mówi, pytany o ocenę dotychczasowej efektywności wykorzystania środków unijnych.
Kto i jak skorzystał z dotychczas rozdysponowanych funduszy unijnych? Zdaniem Jana Olbrychta , posła do parlamentu europejskiego, z krótkiej perspektywy czasu trudno to ocenić.
- Oczywiste, że na początku nacisk położony został na duże inwestycje o charakterze infrastrukturalnym - drogi, ochronę środowiska. Infrastruktura była tym, czego nam najbardziej brakowało.
Ogólnie doświadczenia są pozytywne. Nie obserwujemy większych błędów w wydawaniu środków unijnych - mówi Jan Olbrycht.
Co nie oznacza, że nie ma w związku z nimi paru wątpliwości. Pierwsza - czy w przypadku inwestycji w infrastrukturę nie było to bardziej łatanie dziur niż inwestycje prorozwojowe. Pewnie po części tak, choć trzeba pamiętać, że w wielu przypadkach było to równoznaczne - trudno mówić o atrakcyjności regionu, któremu brakuje podstawowej infrastruktury. Szkoda tylko, że często tym podstawowym rzeczom, takim jak drogi czy oczyszczalnie ścieków, nie towarzyszyły w wystarczającym stopniu inne potrzebne dla rozwoju inwestycje, np.w informatyzację urzędów, promowanie innowacyjności przedsiębiorstw.
- Pewnym problemem może być to, że pewne inwestycje o charakterze publicznym - czy to będzie budowana przez powiat hala sportowa, czy oczyszczalnia ścieków - będą w przyszłości rodziły koszty. Pytanie, czy samorządy będzie stać na ich utrzymanie i realizację celów, dla których zostały one stworzone - mówi eurodeputowany.
To dobrze, jego zdaniem, że przynajmniej część unijnych pieniędzy posłużyła takim celom, jak tworzenie parków technologicznych, inkubatorów przedsiębiorczości.
Różnie można natomiast oceniać efektywność wsparcia udzielonego konkretnym przedsiębiorstwom. Czy projekty inwestycyjne faktycznie sprawiały, że firmy były bardziej konkurencyjne? Zdaniem Olbrychta, być może w większym stopniu niż dotychczas pieniądze powinny być inwestowane w poprawianie systemowego otoczenia MSP.
Na podobne problemy zwraca uwagę Mirosław Marek, wiceprezes DGA, a wcześniej prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. - To była dopiero wstępna faza, największe pieniądze są przed nami. Na to, żeby dokonywać rzetelnych podsumowań, jest nadal jeszcze za wcześnie - mówi, pytany o ocenę dotychczasowej efektywności wykorzystania środków unijnych.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona
KOMENTARZE (1)
-
25.10.2010 15:26Racjonallizator-lubelskie






Przyznawanie środków unijnych
Biurokracja sprzyjająca korupcji przy przyznawaniu środków.Wszystkie załączniki powinny być dołączane dopiero po (...)