Adam Szejnfeld, PO: przepisy muszą być przejrzyste
Krzysztof Orłowski - 2007-10-03
Przepisów powinno być mniej, powinny one być bardziej przejrzyste. Dlatego chcemy doprowadzić do zmiany filozofii tworzenia prawa, nie tylko gospodarczego - mówi o Adam Szejnfeld, poseł PO.
Jakie najpilniejsze zmiany w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej zamierzacie wprowadzić, jeśli wygracie wybory?
- Po pierwsze chcemy wprowadzić możliwość zawieszenia działalności gospodarczej, po drugie ograniczenie liczby i zakresu kontroli w firmach, po trzecie zmniejszenie liczby zezwoleń i koncesji, no i wprowadzenie wreszcie "jednego okienka". Przy czym w naszym przekonaniu pierwotny zamysł polegający na tym że miało ono być umiejscowione w urzędzie gminy jest znacznie korzystniejszy.
To są kluczowe sprawy, ale jest jeszcze wiele innych. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że ze względu na pilną potrzebę zmian, być może pójdziemy najpierw drogą uchwalenia ustawy, którą przygotowałem, ale docelowo myślimy o dużo poważniejszych zmianach - o ustabilizowaniu prawa w tej dziedzinie poprzez zebranie przepisów dotyczących tej dziedziny w kodeks działalności gospodarczej.
Przepisów powinno być mniej, powinny one być bardziej przejrzyste. Dlatego chcemy doprowadzić do zmiany filozofii tworzenia prawa - dotyczy to nie tylko prawa gospodarczego.
Chodzi o to, żeby prawo regulowało tylko to co jest zakazane lub ograniczane. Teraz reguluje ono też to, co jest dozwolone. Chcemy zwiększyć podmiotowość obywateli, w tym przedsiębiorców, doprowadzić ustawowo do zwiększenia poziomu zaufania jakim państwo darzy obywatela.
Na czym polegać będzie ta zmiana najlepiej pokazać na przykładzie - chcemy zastąpienia instytucji zaświadczenia oświadczeniem. W wielu wypadkach prawo niepotrzebnie wymaga dostarczania zaświadczeń z urzędów, że obywatel, przedsiębiorca spełnia określone wymogi. Zastąpienie tego oświadczeniem (składanym pod rygorem odpowiedzialności karnej) wyeliminowałoby całą olbrzymią sferę biurokracji.
Jakie zmiany w podatkach chcielibyście wprowadzić i kiedy?
- Podtrzymujemy deklarację wprowadzenia podatku liniowego. Polska z "tygrysa gospodarczego" z początku lat 90 przekształciła się w marudera. To m.in. wynika z tego, że tkwimy w progresywnym systemie podatkowym, który jest skomplikowany i niebywale kosztowny - nie tylko dla podatnika ale też dla administracji rządowej.
Oprócz tego jest to system antymotywacyjny stymulujący szarą strefę, a Polska należy do krajów, gdzie jest ona najbardziej rozwinięty.
Chcemy liniowego podatku PIT, który byłby zrównany z CIT. Docelową stawką jest 15 proc., ale to jeszcze trzeba wyliczyć, a dostępu do danych, które pozwalałyby takie wyliczenia przeprowadzić nie mamy, bo są one w ministerstwie finansów.
- Po pierwsze chcemy wprowadzić możliwość zawieszenia działalności gospodarczej, po drugie ograniczenie liczby i zakresu kontroli w firmach, po trzecie zmniejszenie liczby zezwoleń i koncesji, no i wprowadzenie wreszcie "jednego okienka". Przy czym w naszym przekonaniu pierwotny zamysł polegający na tym że miało ono być umiejscowione w urzędzie gminy jest znacznie korzystniejszy.
To są kluczowe sprawy, ale jest jeszcze wiele innych. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że ze względu na pilną potrzebę zmian, być może pójdziemy najpierw drogą uchwalenia ustawy, którą przygotowałem, ale docelowo myślimy o dużo poważniejszych zmianach - o ustabilizowaniu prawa w tej dziedzinie poprzez zebranie przepisów dotyczących tej dziedziny w kodeks działalności gospodarczej.
Przepisów powinno być mniej, powinny one być bardziej przejrzyste. Dlatego chcemy doprowadzić do zmiany filozofii tworzenia prawa - dotyczy to nie tylko prawa gospodarczego.
Chodzi o to, żeby prawo regulowało tylko to co jest zakazane lub ograniczane. Teraz reguluje ono też to, co jest dozwolone. Chcemy zwiększyć podmiotowość obywateli, w tym przedsiębiorców, doprowadzić ustawowo do zwiększenia poziomu zaufania jakim państwo darzy obywatela.
Na czym polegać będzie ta zmiana najlepiej pokazać na przykładzie - chcemy zastąpienia instytucji zaświadczenia oświadczeniem. W wielu wypadkach prawo niepotrzebnie wymaga dostarczania zaświadczeń z urzędów, że obywatel, przedsiębiorca spełnia określone wymogi. Zastąpienie tego oświadczeniem (składanym pod rygorem odpowiedzialności karnej) wyeliminowałoby całą olbrzymią sferę biurokracji.
Jakie zmiany w podatkach chcielibyście wprowadzić i kiedy?
- Podtrzymujemy deklarację wprowadzenia podatku liniowego. Polska z "tygrysa gospodarczego" z początku lat 90 przekształciła się w marudera. To m.in. wynika z tego, że tkwimy w progresywnym systemie podatkowym, który jest skomplikowany i niebywale kosztowny - nie tylko dla podatnika ale też dla administracji rządowej.
Oprócz tego jest to system antymotywacyjny stymulujący szarą strefę, a Polska należy do krajów, gdzie jest ona najbardziej rozwinięty.
Chcemy liniowego podatku PIT, który byłby zrównany z CIT. Docelową stawką jest 15 proc., ale to jeszcze trzeba wyliczyć, a dostępu do danych, które pozwalałyby takie wyliczenia przeprowadzić nie mamy, bo są one w ministerstwie finansów.
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza