Autor: Marcelina Gołębiewska | 2006-09-18
Aleksander Grad: PGNiG to nie udzielne księstwo
- Nie po raz pierwszy Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Skarbu źle współpracują. Najgorzej, jeśli spółki stają się udzielnymi księstwami ministrów i wiceministrów - mówi Aleksander Grad, wiceprzewodniczący sejmowej komisji skarbu i poseł Platformy Obywatelskiej.
- Nie widać spójnego myślenia o działalności wydobywczej PGNiG. Nie wiadomo, co dalej z zapowiadaną przed i po wyborach przyszłością giełdową PGNiG. Co z umowami leasingowymi ze spółką
Gaz-System? Czy rząd pogodził się z obecnym rozwiązaniem - czyli leasingiem - i przyspieszeniem przekazania majątku przesyłowego z PGNiG do Gaz-Systemu drogą corocznej rzeczowej dywidendy? Co
z akcjami pracowniczymi? Jeśli rząd już nie mówi, że wycofa PGNiG z giełdy, to niech wyda akcje pracownikom. Pytań na temat PGNiG, będącego przecież spółką giełdową, jest więcej.
Polityka rządu - "wiemy, ale nie powiemy" - to zła polityka.
Co Pan sądzi o perspektywie rychłej dywersyfikacji zaopatrzenia w gaz?
- Przede wszystkim PGNiG nie ma do dzisiaj zagwarantowanych dostaw gazu, tak aby zbilansować zapotrzebowanie w 2007 roku i w następnych latach. Negocjacje o dodatkowych dostawach rozpoczęto za późno - brakuje też wiarygodnego partnera do zawarcia umów.
Niezbędne jest ustalenie roli i poziomu zaangażowania PGNiG w projekty dywersyfikacyjne. Ogłaszane są różne decyzje, w tym przez premiera i innych polityków. Tymczasem nie wiemy, czy PGNiG ma już analizy opłacalności takich inwestycji, jak gazociąg z Norwegii i terminal LNG - w szczególności ich realizowania w jednym czasie. Czy spółka giełdowa może wchodzić w takie przedsięwzięcia (słychać w niektórych wypowiedziach, że inwestycje w bezpieczeństwo energetyczne nie muszą być opłacalne)? Czy to nie jest świadome działanie na niekorzyść spółki?
Zarazem polityka rządu, mająca na celu utrudnienie dostępu do gazowego rynku firmom konkurencyjnym (np. warunek magazynowania 3 proc. importu), możne doprowadzić do częstych podwyżek cen gazu i słusznych skarg do Komisji Europejskiej na łamanie prawa i stosowanie praktyk monopolistycznych, dyskryminujących inne podmioty niż PGNiG.
Czy posłowie wiedzą, co rząd chce osiągnąć w sprawie EuRoPol Gazu?
- Obawiam się, że strategia - o ile w ogóle istnieje - jest koncepcją niektórych członków rządu, wiceministrów, a nie strategią całego gabinetu i właścicieli PGNiG. Wiemy też dobrze, że możliwość porozumienia się w sprawach dostaw, cen gazu i przyszłości EuRoPol Gazu zależy od relacji polsko--rosyjskich na poziomie rządów, a te nie są najlepsze.
Co Pan sądzi o perspektywie rychłej dywersyfikacji zaopatrzenia w gaz?
- Przede wszystkim PGNiG nie ma do dzisiaj zagwarantowanych dostaw gazu, tak aby zbilansować zapotrzebowanie w 2007 roku i w następnych latach. Negocjacje o dodatkowych dostawach rozpoczęto za późno - brakuje też wiarygodnego partnera do zawarcia umów.
Niezbędne jest ustalenie roli i poziomu zaangażowania PGNiG w projekty dywersyfikacyjne. Ogłaszane są różne decyzje, w tym przez premiera i innych polityków. Tymczasem nie wiemy, czy PGNiG ma już analizy opłacalności takich inwestycji, jak gazociąg z Norwegii i terminal LNG - w szczególności ich realizowania w jednym czasie. Czy spółka giełdowa może wchodzić w takie przedsięwzięcia (słychać w niektórych wypowiedziach, że inwestycje w bezpieczeństwo energetyczne nie muszą być opłacalne)? Czy to nie jest świadome działanie na niekorzyść spółki?
Zarazem polityka rządu, mająca na celu utrudnienie dostępu do gazowego rynku firmom konkurencyjnym (np. warunek magazynowania 3 proc. importu), możne doprowadzić do częstych podwyżek cen gazu i słusznych skarg do Komisji Europejskiej na łamanie prawa i stosowanie praktyk monopolistycznych, dyskryminujących inne podmioty niż PGNiG.
Czy posłowie wiedzą, co rząd chce osiągnąć w sprawie EuRoPol Gazu?
- Obawiam się, że strategia - o ile w ogóle istnieje - jest koncepcją niektórych członków rządu, wiceministrów, a nie strategią całego gabinetu i właścicieli PGNiG. Wiemy też dobrze, że możliwość porozumienia się w sprawach dostaw, cen gazu i przyszłości EuRoPol Gazu zależy od relacji polsko--rosyjskich na poziomie rządów, a te nie są najlepsze.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
