Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Aleksander Gudzowaty: Na celowniku służb

Autor: Jerzy Dudała
21-09-2008 00:00 |  aktualizacja: 26-09-2008 10:01
Aleksander Gudzowaty: Na celowniku służb

O mnie też mówili, że ze mnie oligarcha, choć mój układ z władzą polegał na tym, że władza mnie goniła, a ja uciekałem - mówi Aleksander Gudzowaty, prezes Bartimpeksu.

- Ma pan ostatnio spokój, czy też nadal uważa pan, że ktoś uderza w pana i w Bartimpex?
- Skończyliśmy okrutną wojnę, ledwie uniknęliśmy dintojry. Uderzono w Bartimpex, mało firma nie padła przez zakulisowe działania służb. Urząd Celny uparł się, by ukarać Akwawit-Brasco ogromną karą w wysokości około pół miliarda złotych za rzekomo nieprawidłowe sklasyfikowanie akcyzy na rozpuszczalnik. Na szczęście udało się nam udowodnić, że racja jest po naszej stronie. Wcześniej okazało się, że firma J&S jest gotowa przejąć Akwawit. Przypuszczamy, że miałby jej w tym pomóc ktoś ze środka firmy. Choć dowodów na to nie mamy. Ostatecznie wyszliśmy z tego cało, ale ponieśliśmy kilkadziesiąt milionów strat z tytułu przestoju Akwawitu.

- Coś pan się ostatnio często zawodzi na ludziach: Kaczmarek, Kossek.
- Tak, to niestety prawda. Być może nie potrafię sobie dobierać ludzi.

- Jak się wiedzie Bartimpeksowi na rynku?
- Wyniki mamy dobre. Za 2007 rokodnotowaliśmy sto dwadzieścia milionów złotych zysku netto.

- Co z rynkiem amerykańskim?
- Jesteśmy w fazie ustalania skutków współpracy z koncernem Lockheed Martin. Na razie koncernowi Lockheed Martin grozi z naszej strony proces za niedotrzymanie warunków umowy dotyczącej off setu. Oni nie zorganizowali zakupu towarów od nas. Nie zrobili nic, nawet nie zaczęli żadnych działań w tym kierunku.

- A przed kilkoma laty tak bardzo pan chwalił Amerykanów, że to wymagający, ale rzetelny
partner.

- Nadal tak uważam, tyle że są konsekwentni dla swoich interesów.

- A co z rynkiem rosyjskim?
- Na razie nic. Są prowadzone rozmowy na temat ewentualnych zakupów żelaza, cementu i innych towarów na tamtejszym rynku.

- Nie myślał pan, żeby rzucić ten biznes w diabły?
- Niedługo kończę siedemdziesiąt lat. Ale tacy, jak ja, pracują do śmierci.

- Kiedy rozmawialiśmy z sześć lat temu, to podkreślał pan, że biznes wyniszcza. Warto się dalej użerać?
- Gdybym miał godnego następcę, to ciepłe stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej bardzo by mi odpowiadało. Muszę znaleźć godnego następcę, a nie bardzo wiem, gdzie szukać. Miałem tu byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka. Ledwo się otrzepaliśmy z tego pyłu, który po nim pozostał.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP