PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Aleksander Smolar o tym, czy żyjemy w państwie prawa

Autor: Jan Bazyl Lipszyc
08-11-2009 00:00 |  aktualizacja: 06-11-2009 16:04
Aleksander Smolar o tym, czy żyjemy w państwie prawa

Z Aleksandrem Smolarem, politologiem, prezesem Fundacji Batorego, o ułomności polskiego systemu prawnego, o walce z korupcją i roli służb specjalnych, o europejskiej solidarności - rozmawia Jan Bazyl Lipszyc.

- Czy żyjemy w państwie prawa? Czy też jest to państwo częściowego prawa?
- Żyjemy w państwie kalekiego prawa. To się wyraża nie tylko w jakości prawa, ale również w stosunku społeczeństwa do niego. Stosunek Polaków do prawa jest dość swobodny. Źródeł tego można szukać w czasach zaborów albo jeszcze wcześniej. Skutek jest taki, że prawo nie funkcjonuje dobrze. Na problemy historyczne nakładają się zaniedbania ostatnich dwudziestu lat. Zrobiono w tym czasie bardzo wiele, choćby w sferze gospodarki i polityki zagranicznej. Ale nie zreformowano wystarczająco instytucji wymiaru sprawiedliwości i nie wprowadzono dobrego, precyzyjnego prawa.

- Czy ostatnie 20 lat było okresem pod tym względem jednorodnym?

- W wyimaginowanej rewolucji IV RP, u początków z udziałem Platformy Obywatelskiej, ale pod przewodnictwem PiS, bardzo dużą rolę odgrywała właśnie sanacja prawa. A nawet szerzej - państwa.

- To było sztandarowe hasło, pod którym PiS doszło do władzy. I co wyszło z próby realizacji tego programu?

- Niewiele. W czasie rządów PiS i tzw. przystawek wprowadzono pewne zmiany w prawie, zwiększające jego represyjność. Czołową instytucją realizującą tę ideę było CBA. Niesłychanie rozbudowano IPN, którego działalność dotyczy wprawdzie nieżyjących albo ludzi w podeszłym wieku, ale jego wymiar represyjny jest bardzo istotny. Do tego dochodzi permanentna walka z korporacjami zawodowymi prawników, a nawet szerzej - z elitami. Niektóre z argumentów PiS były zasadne, np. otwarcie tych korporacji dla młodych. Zbyt jednak często - i nie była to kwestia przypadku - podejmowano próby reformowania prawa bez udziału najwybitniejszych przedstawicieli środowiska prawniczego. Była to rewolta niedouczonych, często przeciwko ich własnym nauczycielom. Jej autorem i symbolem stał się ówczesny minister Zbigniew Ziobro.

- A pozytywne strony tej rewolucji?

- Deklarowana walka z korupcją na pewno zwiększyła wrażliwość na zjawiska korupcyjne i zmniejszyła w społeczeństwie tolerancję dla tych zjawisk. Temu jednak towarzyszyła populistyczna nagonka PiS na elity i ogólny wzrost podejrzliwości w stosunku do wszystkich ludzi sprawujących władzę.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP