Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Alstom: Kapitalista nie diabeł

Autor: Adam Brzozowski
18-05-2005 00:00
Alstom: Kapitalista nie diabeł
<b>Jakub Radulski, prezes Alstom w Polsce:</b>

&#8211; Prywatyzacja elbląskiego Zamechu i wrocławskiego Dolmelu była pierwszym, pionierskim działaniem tego typu w Polsce. Była połączeniem intuicji biznesowej ze znajomością naszej firmy przez ABB, dla którego od wielu lat byliśmy sprawdzonym partnerem. 

Podpisana w 1990 roku umowa prywatyzacyjna dała nam rzeczywisty dostęp do pełnej wiedzy i najnowocześniejszej technologii grupy ABB. Momentem przełomowym był rok 1994, kiedy właściciel zgodził się na pierwsze duże inwestycje w park maszynowy.
W sumie ABB i Alstom zainwestowali w Elblągu i Wrocławiu prawie 280 mln USD. Nie sprawdziły się obawy, że w polskich firmach nie będzie powstawać wartość dodana, nie będzie tzw. inżynieringu.

Uzyskaliśmy dostęp do software&#8217;u we wszystkich obszarach projektowania, zaczęła się wymiana pracowników i wyjazdy na szkolenia do Mannheim i Baden. We Wrocławiu
powstało centrum rozwojowe, a w Krakowie ośrodek badawczo-rozwojowy firmowany przez centralę ABB.

W 1999 r. powstała firma ABB Alstom Power, w której obaj udziałowcy mieli po 50 proc. akcji. Rok później Alstom stał się jedynym właścicielem firmy. Stanęliśmy
przed kolejnym wyzwaniem: organizacyjnym, technologicznym &#8211; przejęciem technologii Alstom i oczekiwaniami nowego właściciela. Dziś dysponujemy bardzo nowoczesnymi
technologiami i parkiem maszynowym. Działamy na jednej czwartej dawnego obszaru, a sprzedajemy za 250-300 mln euro, czyli 6-8 razy więcej niż w 1994 r.

W 1999 r. podzieliliśmy zasoby. Optymalizacja struktur spółki poprzez outsourcing i zintegrowanie systemu zarządzania pozwoliły na zmniejszenie zatrudnienia. Z
całą pewnością do historii przejdzie rok 2004, w którym Alstom, po konsekwentnie zrealizowanym programie naprawczym ogłosił odbudowę finansową i organizacyjną
spółki. Kierownictwo koncernu traktuje nas jako obszar strategiczny, obszar stosunkowo niskich kosztów wytwarzania. <b>Tamara Kuczyńska, wiceprezes, dyrektor finansowy Alstom Power:</b>

&#8211; Prywatyzacja umożliwiła spółce znaczny rozwój poprzez bardzo duże inwestycje, nowe technologie i nowe rynki zbytu. Jednocześnie nastąpiło przejście z modelu zcentralizowanego do zdecentralizowanego zarządzania firmą. Wyodrębniono wewnętrzne jednostki biznesowe odpowiedzialne za pozyskiwanie zamówień, realizację wyniku finansowego oraz przepływów finansowych. Nauczyliśmy się także dbać o klienta i funkcjonować w warunkach konkurencji rynkowej. &#8211; Szczególnie trudne było wdrożenie procesów technologicznych. Proces uruchomienia tego produktu zakończył się pełnym powodzeniem &#8211; mówi <b>Adam Lichoraj</b>, zastępca dyrektora zakładu turbin. <b>Bogdan Brzozowski, główny specjalista &#8211; programista technolog:</b>

&#8211; W 1989 roku kończyłem studia podyplomowe. Tuż przed zmianami w zakładzie, na pół roku zostałem zatrudniony jako młody inżynier. Wówczas Zamech redukował zatrudnienie, ale mnie się udało tu dostać jako praktykantowi. Pierwszą rzeczą, która mi zapadła w pamięć, kiedy przyszedł inwestor, była podwyżka
pensji.

Piętnaście lat po prywatyzacji: lęki, obawy, spory i konflikty, tradycja kontra konieczność myślenia po nowemu, technologiczna rewolucja, zmiana inwestora i rynkowe zawirowania. Kawał czasu. I poważny fragment najnowszych dziejów polskiej gospodarki.

„Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów zaaprobował koncepcję utworzenia spółki pomiędzy koncernem ABB ASEA Brown Boveri Ltd Zurich i Zakładami Mechanicznymi Zamech w Elblągu. W tym joint venture koncern ABB będzie posiadał znaczącą przewagę kapitałową nad udziałami Skarbu Państwa” – depeszę tej treści podała Polska Agencja Prasowa 22 marca 1990 roku.
Następnego dnia tę samą informację przeczytali w gazetach mieszkańcy Elbląga. Można się tylko domyślać, jakie nastroje panowały wówczas wśród 4,3 tysiąca pracowników Zakładów Mechanicznych im. gen. Świerczewskiego, którzy przyszli, jak co dzień o godzinie szóstej do pracy.

Zamech, produkujący głównie turbiny parowe dla elektrowni w Polsce i kilku innych krajów, między innymi do Jugosławii, od dawna nie narzekał na nadmiar zamówień. Widmo utraty pracy wisiało nad miastem. Ówcześni ekonomiści i publicyści – przeciwnicy reform Balcerowicza – wieścili nadejście kapitalistycznego diabła w przebraniu kowboja, który dokona gospodarczego rozbioru Polski. Pojawiły się opinie między innymi o demontażu krajowego przemysłu energetycznego, który wówczas „skutecznie konkurował z ABB na światowych rynkach” oraz o chęci uczynienia z Zamechu „lokalnej fabryczki niezdolnej do konstruowania własnych projektów”.

Pierwszego maja 1990 roku rozpoczęła działalność spółka ABB Zamech z kapitałem 5 mln USD. Koncern ABB miał w niej wówczas 76 proc. akcji, Skarb Państwa – 19 proc., a pracownicy firmy – 5 proc.


Zastąpieni przez technologie


Kwiecień 2005 r. Niebawem zakłady w Elblągu będą obchodziły piętnastolecie prywatyzacji oraz pięciolecie obecności w grupie nowego właściciela – koncernu Alstom.

Zakład turbin. Krzątający się mechanicy, pod sufitem hali głównej dźwig na suwnicach transportuje gabarytowe elementy wyposażenia turbin. Część gotowych turbin czeka na odbiór przez zleceniodawcę. Na jednej z nich można przeczytać nazwę odbiorcy: elektrownia PAK...

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP