Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Bank z dyrygentem

Autor: Katarzyna Walterska
15-06-2013 15:30 |  aktualizacja: 16-06-2013 09:57
Bank z dyrygentem

Dwukrotny wzrost skali działania banku w czasie kryzysu i wprowadzenie go na giełdę. To nie jest marzenie menedżera. To ostatnie doświadczenie Piotra Czarneckiego, prezesa Raiffeisen Polbanku.

Kiedy w 1972 r. z chórem chłopięcym warszawskiej "Lutni" śpiewałem w paryskiej operze, rozpierała mnie duma. Pochodziłem z biednego kraju za Żelazną Kurtyną, było nam na pewno ciężej, ale rozumiałem już wtedy, że jeśli naprawdę będę chciał, mogę osiągnąć wszystko. Muzyka nauczyła mnie wytrwałości, dyscypliny i szacunku do codziennej, często nudnej pracy - wspomina Piotr Czarnecki. I dodaje: - Właśnie przez moją pasję, muzykę, doszedłem do zawodu zarządzającego.
Wybrałem wydział organizacji i zarządzania Politechniki Warszawskiej, bo zebrałem już trochę doświadczeń, kierowałem (jako prezes) chórem. A to dało mi świetną liderską szkołę; poczułem, że praca z ludźmi w organizacji może być moim powołaniem.

Wizja i praca

Jego gabinet to nie pompatyczny apartament w skórze, lecz przytulny pokój z domową atmosferą. Na półkach pamiątki, zdjęcia rodziny. We wnętrzu, w którym pracuje, prezes musi się czuć dobrze.

W tym roku mija dekada, gdy Piotr Czarnecki objął stery w austriackim banku. To, jak twierdzi, najlepszy czas w karierze zawodowej. A wcześniej?

Starannie się przygotowywał, by stanąć na czele banku.

Po studiach zaczął pracę w londyńskim Citi. Koniec lat 80... W Polsce doszło do pierwszych wolnych wyborów - głosował w ambasadzie w Londynie. Wyglądało, że to zmiany na dobre. Wrócił.

I zaczął pracę w tworzonym od podstaw Polskim Banku Rozwoju. A w 1992 r. został szefem departamentu kredytów w Kredyt Banku. Później skusiła go propozycja wiceprezesury w Banku Rolno- Spożywczym, przejętym wkrótce przez holenderski Rabobank. Ten etap zwieńczył dyplom zarządzania i oceny projektów inwestycyjnych na Uniwersytecie Harvarda.

Nie zawahał się, gdy Leszek Czarnecki (dziś jeden z najbogatszych Polaków), właściciel Europejskiego Funduszu Leasingowego, zaproponował mu pracę, czyli stworzenie platformy handlu internetowego dla małych i średnich firm.

Tak oto powstał Getin Service Provider; po roku firma trafiła na giełdę. Wtedy Leszek Czarnecki sprzedał ją Credit Agricole. Młody menedżer postanowił zmienić pracę, a że zaoferowano mu stanowisko dyrektora generalnego w TP SA, nie zastanawiał się długo, bo - jak podkreśla - cieszą go wyzwania i cały czas się uczy. W telekomunikacji trafiła się wówczas okazja do współtworzenia wielkiej restrukturyzacji. Ta obserwacja uczestnicząca pozwoliła mu zrozumieć prostą (nie dla wszystkich) prawdę: rynek trzeba kreować i wyprzedzać.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP