Bez telekomunikacji nie ma mowy o rozwoju
Jarosław Maślanek - 2008-01-21
Infrastruktura telekomunikacyjna powinna być ważnym elementem strategii rozwoju regionalnego, podobnie jak kanalizacja, drogi czy inna tradycyjnie rozumiana infrastruktura miejska. Bez dobrej sieci telekomunikacyjnej nie ma mowy o szybkim rozwoju.
Wielofunkcyjna platforma telekomunikacyjna nie tylko usprawnia działanie administracji, ale stanowi źródło oszczędności. - Umożliwia współdzielenie zasobów informacyjnych, wspólny budżet i kontrolę
wydatków, inwestycję w monitoring, zarządzanie kryzysowe, a także zmniejszenie kosztów telekomunikacyjnych - wylicza Artur Tracz, Account Manager w firmie Cisco.
Dodatkowych ułatwień związanych z rozwiniętą infrastrukturą telekomunikacyjną można wymienić co najmniej kilka. Chociażby łatwiejszą dostępność działań administracyjnoprawnych jednostek samorządu miejskiego, związanych z obsługą obywateli, firm, organizacji pozarządowych i współpracą z innymi organami administracji, które wymagają zapewnienia sprawnych form komunikacji i interakcji (e-urząd). Stan infrastruktury telekomunikacyjnej świadczy również o atrakcyjności danego regionu, podnosząc np. notowania miasta czy gminy w oczach potencjalnych inwestorów.
Niestety, Polska wciąż zajmuje odległe miejsca w statystykach dotyczących chociażby szerokopasmowego dostępu do internetu. Na taką sytuację wpływ mają głównie obszary słabo zurbanizowane, bowiem o ile w dużych i średnich miastach operatorzy telekomunikacyjni są w stanie zapewnić usługę, to w mniejszych miejscowościach dostarczenie takiej oferty stanowi już problem.
- Jest to związane nie tylko z brakiem infrastruktury teleinformatycznej - wyjaśnia Artur Tracz z Cisco. - W większości regionów Polski są dostępne sieci światłowodowe, stanowiące kręgosłup tej infrastruktury. Problemem jest natomiast część dostępowa, której jakość bywa różna, co powoduje, że szerokopasmowy dostęp do sieci jest niemożliwy.
Problem braku infrastruktury teleinformatycznej dotyczy głównie terenów nisko zurbanizowanych na tzw. Ścianie Wschodniej kraju. - W województwie podlaskim około 48 proc. gospodarstw domowych jest zagrożonych wykluczeniem cyfrowym - alarmuje Piotr Guziewicz, dyrektor Departamentu Rozwoju Telefonii Dialog. - Są to obszary słabo zaludnione, zamieszkiwane przez ludność o małych dochodach, gdzie dodatkowo występuje niekorzystne ukształtowanie terenu, co pociąga za sobą wysokie koszty budowy sieci.
Inwestycje na terenach nie objętych dotychczas dostępem szerokopasmowym są o tyle utrudnione, że często są nieuzasadnione ekonomicznie w warunkach czysto komercyjnych i bez działań wspomagających ze strony samorządu terytorialnego rozbudowa sieci jest wręcz niemożliwa.
Dodatkowych ułatwień związanych z rozwiniętą infrastrukturą telekomunikacyjną można wymienić co najmniej kilka. Chociażby łatwiejszą dostępność działań administracyjnoprawnych jednostek samorządu miejskiego, związanych z obsługą obywateli, firm, organizacji pozarządowych i współpracą z innymi organami administracji, które wymagają zapewnienia sprawnych form komunikacji i interakcji (e-urząd). Stan infrastruktury telekomunikacyjnej świadczy również o atrakcyjności danego regionu, podnosząc np. notowania miasta czy gminy w oczach potencjalnych inwestorów.
Niestety, Polska wciąż zajmuje odległe miejsca w statystykach dotyczących chociażby szerokopasmowego dostępu do internetu. Na taką sytuację wpływ mają głównie obszary słabo zurbanizowane, bowiem o ile w dużych i średnich miastach operatorzy telekomunikacyjni są w stanie zapewnić usługę, to w mniejszych miejscowościach dostarczenie takiej oferty stanowi już problem.
- Jest to związane nie tylko z brakiem infrastruktury teleinformatycznej - wyjaśnia Artur Tracz z Cisco. - W większości regionów Polski są dostępne sieci światłowodowe, stanowiące kręgosłup tej infrastruktury. Problemem jest natomiast część dostępowa, której jakość bywa różna, co powoduje, że szerokopasmowy dostęp do sieci jest niemożliwy.
Problem braku infrastruktury teleinformatycznej dotyczy głównie terenów nisko zurbanizowanych na tzw. Ścianie Wschodniej kraju. - W województwie podlaskim około 48 proc. gospodarstw domowych jest zagrożonych wykluczeniem cyfrowym - alarmuje Piotr Guziewicz, dyrektor Departamentu Rozwoju Telefonii Dialog. - Są to obszary słabo zaludnione, zamieszkiwane przez ludność o małych dochodach, gdzie dodatkowo występuje niekorzystne ukształtowanie terenu, co pociąga za sobą wysokie koszty budowy sieci.
Inwestycje na terenach nie objętych dotychczas dostępem szerokopasmowym są o tyle utrudnione, że często są nieuzasadnione ekonomicznie w warunkach czysto komercyjnych i bez działań wspomagających ze strony samorządu terytorialnego rozbudowa sieci jest wręcz niemożliwa.
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona
KOMENTARZE (1)
-
22.01.2008 21:19Zacofany





bojąca się własnego cienia tepsa
o zgrozo,w połowie grudnia tp w miejscowości sławoszew liczącej 100 budynków i około 40 potencjalnych odbiorców (...)