Autor: Przyjaciel przy pracy | 2009-11-18
BHP: Wydatki na prewencję to dobra inwestycja
Wywiad z Krzysztofem Kowalikiem, dyrektorem Departamentu Prewencji i Promocji Głównego Inspektoratu Pracy.
- W końcu lipca przedłużyliśmy nabór do programu prewencyjnego "Bezpieczna budowa" do 11 września br. Chcemy zachęcić do udziału w programie jak największą liczbę pracodawców branży
budowlanej, szczególnie z małych firm, którzy często nie dysponują specjalistyczną służbą bhp. Służył temu również e-mailing do 25 tys. firm branży budowlanej. Wstępnie
zainteresowanie przystąpieniem do programu wyraziło około 600 pracodawców budowlanych.
- Promocja i prewencja mają swój wymiar finansowy. Czy w okresie trudności w gospodarce, kiedy wszędzie szuka się oszczędności - w firmach, ale również w PIP - wydatki na reklamę społeczną, propagującą probezpieczne zachowania, na eliminowanie i ograniczanie zagrożeń w przedsiębiorstwach są celowe? Takie wątpliwości nie są odosobnione.
- W okresie kryzysu i potencjalnych oszczędności, w tym niestety również oszczędności na bezpieczeństwie pracy, wydatki na prewencję wypadkową i promocję ochrony pracy są nie tylko celowe, ale wręcz nieuchronne, jeśli poważnie traktujemy problem ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Pamiętajmy również, że przyjęta przez państwa Unii Europejskiej Strategia na rzecz Bezpieczeństwa i Higieny Pracy na lata 2007 - 2012 zakłada wzrost nakładów na działania prewencyjne, koncentrację na problemie podniesienia poziomu ochrony pracy i w konsekwencji ograniczenie liczby wypadków o 25% w ciągu 5 lat. Ten ambitny cel nie jest możliwy do zrealizowania bez sięgania po środki nadzwyczajne, w tym narzędzia komunikacji masowej, pozwalające dotrzeć w krótkim czasie do dużych grup odbiorców - grup większych niż te, które obejmuje kontrola i nadzór.
- Statystyki GUS podają znaczący spadek wypadków przy pracy w I kwartale br. To może być argument przeciwko nakładom na zapobieganie wypadkom, zwłaszcza, że świadomość i zainteresowanie społecznymi i ekonomicznymi skutkami wypadków są wciąż znikome. Prosimy o opinię w tej sprawie.
- Choć każda zmiana, która świadczy o zmniejszeniu liczby wypadków przy pracy, wiąże się z nadzieją na ukształtowanie się długofalowego trendu, to należy pamiętać, że o tego rodzaju tendencji mówić jest jeszcze zbyt wcześnie. Prewencja wypadkowa jest obowiązkiem pracodawcy, nie ma zatem żadnego argumentu, który mógłby upoważniać do jej zaniechania.
- Promocja i prewencja mają swój wymiar finansowy. Czy w okresie trudności w gospodarce, kiedy wszędzie szuka się oszczędności - w firmach, ale również w PIP - wydatki na reklamę społeczną, propagującą probezpieczne zachowania, na eliminowanie i ograniczanie zagrożeń w przedsiębiorstwach są celowe? Takie wątpliwości nie są odosobnione.
- W okresie kryzysu i potencjalnych oszczędności, w tym niestety również oszczędności na bezpieczeństwie pracy, wydatki na prewencję wypadkową i promocję ochrony pracy są nie tylko celowe, ale wręcz nieuchronne, jeśli poważnie traktujemy problem ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Pamiętajmy również, że przyjęta przez państwa Unii Europejskiej Strategia na rzecz Bezpieczeństwa i Higieny Pracy na lata 2007 - 2012 zakłada wzrost nakładów na działania prewencyjne, koncentrację na problemie podniesienia poziomu ochrony pracy i w konsekwencji ograniczenie liczby wypadków o 25% w ciągu 5 lat. Ten ambitny cel nie jest możliwy do zrealizowania bez sięgania po środki nadzwyczajne, w tym narzędzia komunikacji masowej, pozwalające dotrzeć w krótkim czasie do dużych grup odbiorców - grup większych niż te, które obejmuje kontrola i nadzór.
- Statystyki GUS podają znaczący spadek wypadków przy pracy w I kwartale br. To może być argument przeciwko nakładom na zapobieganie wypadkom, zwłaszcza, że świadomość i zainteresowanie społecznymi i ekonomicznymi skutkami wypadków są wciąż znikome. Prosimy o opinię w tej sprawie.
- Choć każda zmiana, która świadczy o zmniejszeniu liczby wypadków przy pracy, wiąże się z nadzieją na ukształtowanie się długofalowego trendu, to należy pamiętać, że o tego rodzaju tendencji mówić jest jeszcze zbyt wcześnie. Prewencja wypadkowa jest obowiązkiem pracodawcy, nie ma zatem żadnego argumentu, który mógłby upoważniać do jej zaniechania.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
