Autor: Jan Bazyl Lipszyc | 2010-07-27
Bieńkowska, MRR: największym wyzwaniem jest polityka spójności na lata 2014-20
Nasze największe wyzwanie to polityka spójności na lata 2014-20. Musimy się starać, aby dla Polski miała ona taki sam wymiar finansowy, jak do tej pory. Nie będzie to łatwe, ale mamy w tej dyskusji sojusznika, Niemcy - mówi minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
- Od kilku lat Polacy bardzo liczą na pieniądze z Unii, a po powodzi oczekiwania, że Unia pomoże nam finansowo, jeszcze wzrosły. Z wstępnych szacunków szkód powodziowych wynika, że tylko na naprawę dróg będzie potrzeba 1,3 mld złotych, a całość strat jest wstępnie oceniana na 10-12 mld złotych. Na jak duże pieniądze z Unii możemy liczyć?
- Oczekiwania dotyczące pieniędzy z UE są rzeczywiście ogromne. Ale trzeba się liczyć z tym, że nawet jeśli oszacujemy szkody np. na 13 mld, to nie dostaniemy z Unii refundacji w takiej wysokości. Jesteśmy w połowie realizacji budżetu na lata 2007-13 i bardzo przyspieszyliśmy wykorzystywanie pieniędzy, które mamy do dyspozycji. Te pieniądze były Polsce bardzo potrzebne, zwłaszcza w kontekście spowolnienia gospodarczego. Jestem przekonana, że nadprogramowe środki, które dodaliśmy, m.in. w konkursach dla przedsiębiorców, pozwoliły polskim firmom przetrwać ten trudny okres. Jeśli natomiast mówimy o powodzi, to pomimo ścisłych ram narzuconych przez Komisję Europejską, istnieją pewne możliwości przesuwania pieniędzy wewnątrz programów na walkę z żywiołem.- To były pieniądze w gestii samorządów czy rozdzielane centralnie?
- Jedna czwarta środków jest rozdysponowywana na poziomie regionalnym.
Dlatego zachęcaliśmy władze samorządowe do przesuwania środków na cele związane z usuwaniem skutków powodzi.
- Dostaliśmy jakieś dodatkowe pieniądze z Unii?
- Tak, dostaliśmy 633 mln euro nagrody z Komisji za lepsze niż szacowano wydatkowanie środków unijnych. Zdecydowaliśmy, że 50 mln euro, czyli ok. 200 mln złotych, przeznaczymy na odbudowę infrastruktury lokalnej dla 14 gmin najbardziej poszkodowanych w powodzi. Dostaną te pieniądze m.in. gminy Wilków, Cisek, Czechowice, Bieruń, Limanowa i Lanckorona. Ale to tylko część pieniędzy na odbudowę lokalnych dróg, mostów, szkół, ośrodków zdrowia itp. Łącznie rząd przeznaczył 600 mln złotych na zwalczanie skutków powodzi w najbardziej poszkodowanych gminach. Pozostałe 200 mln będzie pochodziło ze środków NFOŚ na odbudowę sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, budowę stacji uzdatniania wody i 200 mln złotych z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na pozostałe projekty. Do 30 czerwca gminy mają przedstawić listę projektów, które będziemy finansować.
KOMENTARZE (3)
ja
08.06.2011 07:34
sympatyczna
Jest to najlepszy wybór Tuska. I bardza sympatyczna osoba.
Urzędas spod katowickiego biurka
28.07.2010 07:15
jan b
27.07.2010 17:54

