PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

BIZ-nes z importu

Autor: Piotr Stefaniak
24-06-2011 00:00

W bezpośrednich inwestycjach zagranicznych (BIZ) chodzi o przyciągnięcie kapitału do kraju, ale istotne są nie tylko pieniądze. Wiedzą o tym najbogatsi, dokąd trafia ich najwięcej.

Do rozwoju gospodarki potrzeba kapitału. Pochodzi on z akumulacji części dochodu narodowego. Ale jak się wyrwać z zaklętego kręgu, gdy produkt krajowy nie jest duży, niewielka jest zdolność do akumulacji, podczas gdy ambicje społeczne - przeogromne? Można pożyczać w bankach lub emitować obligacje i inne papiery dłużne, ale wszystkie te sposoby mają określone uwarunkowania.
- W przepływach kapitałów na globalnym rynku najbardziej mobilny jest bez wątpienia kapitał portfelowy - wyjaśnia Adam Żołnowski, dyrektor ds. inwestycji zagranicznych PwC. - Jednak jego negatywną cechą jest zmienność oraz powiązanie z kapitałem spekulacyjnym, nastawionym na szybkie zyski. Nagłe wycofanie kapitału portfelowego ze skarbowych papierów wartościowych może doprowadzić w skrajnych sytuacjach dany kraj nawet do kryzysu.

Na początek lokomotywa

Inną naturę i charakter mają bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ). Inwestor nabywa ziemię, buduje obiekty przemysłowe, instaluje urządzenia, wiążąc się z miejscem inwestycji co najmniej na kilka lat. Przejmowany zakład zatrzymuje załogę, a nowo budowany - tworzy miejsca pracy.

- Jest jeszcze efekt mnożnikowy, czyli zatrudnienia pośredniego w transporcie, gastronomii, sprzątaniu czy pilnowaniu obiektu - mówi Żołnowski. - W zależności od rodzaju BIZ, ma on wartość od 1,5 do 2 punktów.

Jak wynika np. z badań Marcina Kolasy z Instytutu Ekonomicznego NBP oraz Martina Bijsterboscha z Europejskiego Banku Centralnego, BIZ silnie podnoszą produktywność gospodarek, zagospodarowując niewykorzystane czynniki produkcji.

Dzięki nim udało się każdemu z nowych krajów UE znacznie zmniejszyć dystans do "starych" państw unijnych. BIZ są lokomotywą ciągnącą gospodarki krajów je przyjmujących. W zależności od ich wielkości, ale także od tempa rozwoju PKB i kursu walut, czasami mogą mieć zasadnicze znaczenie, jak w przypadku Belgii (w 2007 r. BIZ miały 37-proc. udział w tworzeniu PKB) i Irlandii czy Luksemburga.

Polska, ze wskaźnikiem 5,7 proc. (w 2006 r.) czy nawet tylko 2,1 proc. (w 2010 r.), wypada lepiej niż większość krajów OECD. To dwa razy większy wskaźnik niż średnio w grupie 34 państw tej organizacji i o 10-20 proc. więcej niż w globalnej gospodarce. Dobrze, ale mogłoby być lepiej.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 135 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP