RSS
    • m.wnp.pl

Biznes na Ukrainie - problemy i szanse wg. Jacka Piechoty

Rozmawiał: Jacek Kościański (Konstrukcje Stalowe) - 2008-11-07
Każdy polski przedsiębiorca rozpoczynający działalność na Ukrainie powinien wiedzieć, że obowiązujący tam system prawa pracy jest o wiele bardziej złożony niż w Polsce - rozmowa "Konstrukcji Stalowych" z Jackiem Piechotą, prezesem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
Jakie problemy występują przy zatrudnianiu Ukraińców w polskich firmach działających na Ukrainie? Czy ich przyczyną są również ukraińskie przepisy prawa pracy?

- Zacznę od drugiego pytania. Otóż każdy polski przedsiębiorca rozpoczynający działalność na Ukrainie powinien wiedzieć, że obowiązujący tam system prawa pracy jest o wiele bardziej złożony niż w Polsce. Obok "Kodeksu prawa pracy" składają się nań bowiem liczne ustawy regulujące poszczególne aspekty prawa pracy, akty wykonawcze do tych ustaw oraz lokalne akty prawne. Niezwykle ważnym elementem tego systemu są również zbiorowe umowy pracy - zawierane zarówno na szczeblu ogólnokrajowym przez organizacje pracowników i pracodawców, jak i obowiązkowo zawierane na szczeblu każdego przedsiębiorstwa. W procesie planowania inwestycji warto więc - w dobrze pojętym własnym interesie - zapoznać się ze wszystkimi regulacjami prawnymi obowiązującymi w danej branży i w obwodzie, w którym chcemy inwestować.

Jeśli zaś chodzi o pierwsze pytanie... W praktyce największe problemy rodzi przepis, zgodnie z którym dyrektorem przedsiębiorstwa może być tylko obywatel Ukrainy. Doświadczenia - nie tylko polskich firm - uczą bowiem, że konsekwencją błędnego wyboru takiej osoby i udzielenia jej zbyt szerokich pełnomocnictw może być nawet utrata przedsiębiorstwa.

Problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, rzecz jasna, występują. Na pewno łatwiej jest pozyskać kadry w zachodniej części Ukrainy, gdzie jest wyższe bezrobocie, niż w Kijowie czy na wschodzie kraju. Na zachodzie kraju o wiele niższe są też koszty pracy. O ile w Kijowie średnia płaca wynosi obecnie ok. 3,2 tys. hrywien, to w obwodzie tarnopolskim - już tylko niespełna 1400 hrywien.

Z rzeczywistymi trudnościami w zatrudnianiu pracowników ukraińskich mamy jednak do czynienia w przypadku firm - czy to polskich, czy to ukraińskich - działających w Polsce. W naszym kraju procedura uzyskiwania zezwoleń na pracę jest stanowczo zbyt skomplikowana a uzyskanie dla potencjalnych pracowników długoterminowych wiz z zezwoleniem na pracę od wejścia Polski do strefy Schengen wręcz graniczy z cudem. I to jest rzeczywisty problem we wzajemnych stosunkach gospodarczych.

Co jest przyczyną kolejek na granicy polsko - ukraińskiej? Czy są jakieś szanse na szybszą odprawę celną?

- Trudno, by granica się nie blokowała, skoro ruch towarowy na niej zwiększa się co roku o co najmniej 20 proc., a liczba przejść pozostaje bez zmian. Infrastruktura graniczna jest po prostu niedostosowana do poziomu dwustronnej współpracy gospodarczej i skali tranzytu z Unii Europejskiej przez Polskę na Ukrainę.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze