Branża paliwowo-energetyczna skazana na inwestycje
Dariusz Ciepiela, Tadeusz Gańczarczyk, Dariusz Malinowski - 2009-07-17
Branża paliwowo-energetyczna nie może sobie pozwolić na rezygnację z inwestycji. Kilkuletni i dłuższy okres ich realizacji - w elektroenergetyce, sektorze naftowym czy gazownictwie - sprawia, że właśnie teraz, w kryzysie, muszą powstać fundamenty powodzenia w czasie boomu.
O konieczności inwestowania w branży paliwowo-energetycznej od dawna nikogo w Polsce nie trzeba przekonywać.
Jednak wydarzenia ostatniego roku zweryfikowały zestaw argumentów. Dziś chodzi już nie tylko o rosnące zapotrzebowanie na energię, jakie generuje gospodarka - w dłuższej perspektywie nieuchronnie "skazana na rozwój". To prawda - kryzys wytłumił nieco argumenty popytowe, pojawiły się jednak nowe powody, dla których menedżerowie firm energetycznych, naftowych czy gazowniczych muszą nie tylko myśleć o inwestycjach, ale już teraz - nie czekając na lepsze czasy - realizować konkretne przedsięwzięcia.
Wyzwaniem dla sektora energetycznego będzie w najbliższych latach przede wszystkim realizacja założeń Pakietu klimatyczno- energetycznego. Do spełnienia celu zwanego umownie 3x20 (efektywność zużycia energii i udział odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym mają sięgnąć 20 proc., o taką samą wartość ma zostać ograniczona emisja CO2) pozostało tylko 10 lat.
W kraju nadal wykorzystujemy wiele wyeksploatowanych jednostek energetycznych, które powinny być jak najszybciej zlikwidowane ze względu na zawodność, niską sprawność i szkodliwość dla środowiska.
Nowe moce, które je zastąpią, muszą spełniać wyśrubowane normy sprawności oraz inne wymagania technologiczne związane m.in. z wychwytywaniem i składowaniem CO2.
Zarówno politycy, jak i energetycy powtarzają, że co roku powinno być oddawanych ok. 1-2 tys. MW nowych mocy wytwórczych.
Do roku 2015 zostaną oddane tylko dwie duże elektrownie węglowe (Łagisza, Bełchatów) o łącznej mocy 1313 MW.
W połowie 2009 r. zostanie oddany do eksploatacji blok w elektrowni Łagisza, a w następnym roku bloku w elektrowni Bełchatów. Wszystko to zapewnia pokrycie tylko części potrzeb.
- Zapotrzebowanie na inwestycje w obszarze wytwarzania do roku 2030 będzie na poziomie tysiąca MW rocznie. Oznacza to, że rocznie trzeba będzie inwestować ok. 1,5-1,8 mld euro - mówi Wojciech Graczyk, dyrektor ds. zarządzania regulacjami i modelu rynku RWE Polska.
W ocenie Graczyka, pomimo przeprowadzonej konsolidacji sektóra elektroenergetycznego, przedsiębiorstwa państwowe mają ograniczone możliwości finansowania i realizacji tak znaczących inwestycji.
Jednak wydarzenia ostatniego roku zweryfikowały zestaw argumentów. Dziś chodzi już nie tylko o rosnące zapotrzebowanie na energię, jakie generuje gospodarka - w dłuższej perspektywie nieuchronnie "skazana na rozwój". To prawda - kryzys wytłumił nieco argumenty popytowe, pojawiły się jednak nowe powody, dla których menedżerowie firm energetycznych, naftowych czy gazowniczych muszą nie tylko myśleć o inwestycjach, ale już teraz - nie czekając na lepsze czasy - realizować konkretne przedsięwzięcia.
Wyzwaniem dla sektora energetycznego będzie w najbliższych latach przede wszystkim realizacja założeń Pakietu klimatyczno- energetycznego. Do spełnienia celu zwanego umownie 3x20 (efektywność zużycia energii i udział odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym mają sięgnąć 20 proc., o taką samą wartość ma zostać ograniczona emisja CO2) pozostało tylko 10 lat.
W kraju nadal wykorzystujemy wiele wyeksploatowanych jednostek energetycznych, które powinny być jak najszybciej zlikwidowane ze względu na zawodność, niską sprawność i szkodliwość dla środowiska.
Nowe moce, które je zastąpią, muszą spełniać wyśrubowane normy sprawności oraz inne wymagania technologiczne związane m.in. z wychwytywaniem i składowaniem CO2.
Zarówno politycy, jak i energetycy powtarzają, że co roku powinno być oddawanych ok. 1-2 tys. MW nowych mocy wytwórczych.
Do roku 2015 zostaną oddane tylko dwie duże elektrownie węglowe (Łagisza, Bełchatów) o łącznej mocy 1313 MW.
W połowie 2009 r. zostanie oddany do eksploatacji blok w elektrowni Łagisza, a w następnym roku bloku w elektrowni Bełchatów. Wszystko to zapewnia pokrycie tylko części potrzeb.
- Zapotrzebowanie na inwestycje w obszarze wytwarzania do roku 2030 będzie na poziomie tysiąca MW rocznie. Oznacza to, że rocznie trzeba będzie inwestować ok. 1,5-1,8 mld euro - mówi Wojciech Graczyk, dyrektor ds. zarządzania regulacjami i modelu rynku RWE Polska.
W ocenie Graczyka, pomimo przeprowadzonej konsolidacji sektóra elektroenergetycznego, przedsiębiorstwa państwowe mają ograniczone możliwości finansowania i realizacji tak znaczących inwestycji.




















Nie dodano jeszcze żadnego komentarza