Branża paliwowo-energetyczna skazana na inwestycje
Dariusz Ciepiela, Tadeusz Gańczarczyk, Dariusz Malinowski - 2009-07-17
Pozostało nam 10 lat, w trakcie których musimy oddawać średnio po 1000 MW mocy w odnawialnych źródłach energii rocznie.
- W ciągu trzech lat oddaliśmy zaledwie 500 MW - ostrzega Maciej Stryjecki, prezes Fundacji na Rzecz Energetyki zrównoważonej.
- Jeżeli nawet do 2014 roku będziemy budowali 700-800 MW rocznie, to po 2014 roku będzie trzeba każdego roku oddawać od 1800 do 3000 MW.
Zmiany organizacyjne i prawne w polskiej energetyce (wydzielenie obrotu i dystrybucji, konsolidacja, mechanizmy wolnorynkowe i nowe standardy obsługi klienta) wymuszają także inwestycje w nowoczesne narzędzia zarządzania. Kryzys może opóźnić inwestycje informatyczne w energetyce, zmodyfikować etapowanie projektów, z pewnością ich jednak nie zatrzyma.
Żadna działająca na rynku firma nie może bowiem pozwolić sobie na swoiste "informatyczne wykluczenie".
Na inwestycje skazane jest także polskie gazownictwo i przemysł naftowy. Chodzi tu nie tylko o przedsięwzięcia związane ze wzrostem zdolności wydobywczych ropy naftowej i gazu ziemnego, ale także inwestycje w infrastrukturę (podziemne magazyny gazu, połączenia międzynarodowe) mające znaczenie zarowno dla wypełniania białych plam w dostępie do gazu, jak i dla podniesienia stanu bezpieczeństwa energetycznego państwa.
Strategicznie ważne dla całej gospodarki są te, które służą dywersyfikacji źródeł i dróg zaopatrzenia w surowce. Nie do przecenienia jest rola państwowych gigantów (PGNiG-u i Gaz-Systemu), ale ich aktywność stymulują niezależni dystrybutorzy szybko rozbudowujący sieci.
Polska nafta, a tu szczególnie Grupa Lotos, kończy już olbrzymie przedsięwzięcie zwane 10+, kompleksową inwestycję w nowe technologie, która odmieni oblicze firmy. Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos SA, uważa też, że trendy na rynku ropy potwierdzają zasadność wydobywania surowca. Prezes Lotosu twierdzi, że Program 10+ warty prawie 10 mld euro został już wykonany w 80 proc.
Potwierdza też inwestycje w upstream na Bałtyku i Morzu Północnym.
Energiczni nie będą czekać
Potentaci polskiej elektroenergetyki - z zagranicznymi inwestorami na czele - dokładnie widzą, jakie zadania chcą lub muszą zrealizować. Dystans 10-, 15-lecia jest dla nich zwykłą perspektywą planowania.
Większość przedsięwzięć wiąże się z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, rozbudową generacji i kogeneracją oraz modernizacją infrastruktury sieciowej, która pozwoli przyłączać nowych klientów.
KOMENTARZE (2)
-
10.07.2010 09:11rederludwik
-
10.07.2010 08:50rederludwik@wp.pl









mniej gadac wiecej robic.nie sprzedawac
mnie sie wydaje ze za duzo jest poslow i rooznychurzednikow a w rzeczywistosci nikt nie odpowiadaza bledy (...)