Branża paliwowo-energetyczna skazana na inwestycje
Dariusz Ciepiela, Tadeusz Gańczarczyk, Dariusz Malinowski - 2009-07-17
Poważną przeszkodą - szczególnie w kontekście napiętych terminów, w jakich mamy realizować inwestycje - mogą być niezależne od inwestorów bariery i opóźnienia proceduralne (np. lokalizacja nowych instalacji OŹE). Jeśli dziś 80 proc. czasu realizacji przedsięwzięcia zajmuje jego przygotowanie, to biurokrację trzeba traktować jako skuteczny hamulec ambitnych zamierzeń.
Jednak główne obawy sceptyków co do realizacji programów inwestycyjnych sektora paliwowo-energetycznego dotyczą możliwości ich finansowania w obecnej sytuacji na rynkach finansowych. Czy najgorsze pod tym względem mamy za sobą? Poprawę w otoczeniu finansowym widać z fotela prezesa Grupy Lotos. W grudniu ub.
roku nie było mowy o żadnych kredytach, a w kwietniu firma uzyskała 100 mln zł na rozwoj inwestycji w upstreamie. - Ot, chyba mamy zaufanie banków, bo kryteria są nadal bardzo ostre... - konkluduje Paweł Olechnowicz.
- Od II kwartału tego roku widzimy poprawę w kwestii znalezienia finansowania na inwestycje. Pamiętajmy także, że rynek gazowy jest w znacznym stopniu państwowy i dodatkowo regulowany. A to oznacza, że banki z większą przychylnością patrzą na niego - podkreśla Alina Wołoszyn, dyrektor wykonawczy, szef Grupy ds. Finansowania Corporate Finanse, firmy doradczej KPMG.
Ale rękojmia państwa nie załatwia wszystkich problemów. W wielu przypadkach tylko restrukturyzacja może sprawić, że firma będzie bardziej wiarygodna dla kredytodawców i będzie mogła na lepszych warunkach pozyskiwać finansowanie zewnętrzne, a jednocześnie pozyska wolne środki własne.
- Muszę przyznać, że 39 mld złotych to bardzo ambitny plan inwestycyjny - komentuje program inwestycyjny PGE Krzysztof Rozen, partner w firmie doradczej KPMG.
- Czy te inwestycje uda się zrealizować, w dużej mierze będzie zależało od powodzenia restrukturyzacji, czyli od tego, czy uda się podnieść efektywność działania, czyli zwiększyć zyski, które będzie można przeznaczyć na inwestycje, oraz czy uda się opracować i wdrożyć wspólną i spójną strategię finansowania całej grupy oraz metody oceny i selekcji inwestycji i alokacji kapitału.
Jego zdaniem, nie jest konieczne, aby większość inwestycji była finansowana środkami własnymi. Alternatywą dla finansowania przez sektor bankowy mogą być inwestycje realizowane z partnerami strategicznymi. Rozen zwraca uwagę, że na rynku europejskim jest to teraz wręcz standard w celu rozłożenia ryzyka finansowego, operacyjnego i rynkowego. Spółki realizują, zwłaszcza duże inwestycje, takie jak elektrownie jądrowe, wspólnie.
KOMENTARZE (2)
-
10.07.2010 09:11rederludwik
-
10.07.2010 08:50rederludwik@wp.pl









mniej gadac wiecej robic.nie sprzedawac
mnie sie wydaje ze za duzo jest poslow i rooznychurzednikow a w rzeczywistosci nikt nie odpowiadaza bledy (...)