Budowlana dźwignia nie pęka
Jarosław Maślanek - 2009-01-23
Euro 2012 i wsparcie unijne to dwa niezawodne motory krajowych inwestycji infrastrukturalnych. To właśnie ten sektor, obejmujący tak drogownictwo, jak i kolej czy porty lotnicze, może ochronić budownictwo przed zapaścią. Środki na finansowanie wielu projektów są już zaklepane, plany przyjęte, mobilizacja po stronie wykonawców ogromna. Nic, tylko budować - o ile przewlekłe procedury administracyjne nie zastąpią kryzysu w roli hamulcowego.
Oprócz infrastruktury drogowej, najbardziej rozwojowe w najbliższych latach powinny być segmenty związane z modernizacją sektorów newralgicznych dla bezpieczeństwa państwa. Zwłaszcza energetyka wytwórcza, w którą wpompowane zostanie wiele miliardów euro, odegra sporą rolę w podźwignięciu budownictwa. Nie bez znaczenia będą również inwestycje sieciowe (zarówno energetyczne, jak i gazowe) oraz konieczność modernizacji sektora chemicznego i naftowego.
Na naszych oczach dokonuje się przewartościowanie podejścia do gospodarki, w tym również do budownictwa. Kredyt umarł, a remedium na kryzys stają się pieniądze publiczne - ale nie te wpompowane w sektor bankowy, ale wydane na inwestycje budowlane, które mogą napędzać inne segmenty gospodarki.













Nie dodano jeszcze żadnego komentarza