Cała Polska buduje drogi
Jarosław Maślanek - 2008-08-23
Rząd ma ambitne plany budowy dróg i autostrad. Ale który rząd ich nie miał? Dotychczas kończyło się na wizjach i obietnicach. Może jednak groźba blamażu związanego z organizacją Euro 2012 zmobilizuje obecną ekipę do działania?
Czteroletni program budowy i modernizacji sieci dróg i autostrad to przedsięwzięcie bez precedensu i obietnica tak potrzebnego krajowi skoku cywilizacyjnego (zob. dane w ramce). Rozmach, zakres i
koszty prac oraz skąpe ramy czasowe na realizację budzą jednak wątpliwości sceptyków.
- Finansowanie tego programu oparte jest wyłącznie o środki publiczne - budżetowe, w tym z budżetu Unii Europejskiej (ok. 35 mld zł), oraz środki Krajowego Funduszu Drogowego pochodzące z wpływów z opłaty paliwowej - mówi Mikołaj Karpiński, dyrektor biura informacji Ministerstwa Infrastruktury.
Plany wyglądają rzeczowo. Doświadczenie uczy jednak, że podobne wizje roztaczały wszystkie kolejne ekipy rządowe, a... wyszło jak zwykle. Jednak plany te różnią się od poprzednich terminem granicznym, którym jest rok 2012, czyli data organizacji przez Polskę (wspólnie z Ukrainą) Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Sprawa wygląda więc na być albo nie być nie tylko rządu, ale i Polski na arenie międzynarodowej. Blamaż drogowców (w połączeniu z niebezpieczeństwem fiaska budowy infrastruktury sportowej) może nas drogo kosztować, a opinia nieudaczników ciągnęłaby się za nami przez wiele lat. Przed rządem stoi więc konieczność nie tylko realizacji drogowych zapowiedzi, ale przede wszystkim dostosowanie struktur organizacyjnych administracji oraz obowiązującego prawa do zamierzeń.
- Następują zmiany w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - zapewnia Mikołaj Karpiński. - Polegają one na przeniesieniu procesu realizacji zadań inwestycyjnych do oddziałów regionalnych, zamiast prowadzenia ich z centrali w Warszawie.
Resort zamierza także przekazać samorządom zadania związane z utrzymaniem dróg krajowych wraz ze środkami finansowymi na ten cel. Rada Ministrów przyjęła już przygotowany w resorcie projekt zmiany ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (tzw. specustawa drogowa). Chodzi w nim głównie o likwidację decyzji o ustaleniu lokalizacji drogi oraz decyzji o pozwoleniu na budowę i zastąpieniu ich jedną decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej.
Dla przyspieszenia procedur przetargowych, zmierzających do wyłonienia wykonawcy robót, w resorcie powstał projekt ustawy o koncesjach na roboty budowlane lub na usługi. Ponadto wspólnie z Urzędem Zamówień Publicznych opracowano nowelizację ustawy Prawo zamówień publicznych, nad którą pracuje już parlament.
- Finansowanie tego programu oparte jest wyłącznie o środki publiczne - budżetowe, w tym z budżetu Unii Europejskiej (ok. 35 mld zł), oraz środki Krajowego Funduszu Drogowego pochodzące z wpływów z opłaty paliwowej - mówi Mikołaj Karpiński, dyrektor biura informacji Ministerstwa Infrastruktury.
Plany wyglądają rzeczowo. Doświadczenie uczy jednak, że podobne wizje roztaczały wszystkie kolejne ekipy rządowe, a... wyszło jak zwykle. Jednak plany te różnią się od poprzednich terminem granicznym, którym jest rok 2012, czyli data organizacji przez Polskę (wspólnie z Ukrainą) Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Sprawa wygląda więc na być albo nie być nie tylko rządu, ale i Polski na arenie międzynarodowej. Blamaż drogowców (w połączeniu z niebezpieczeństwem fiaska budowy infrastruktury sportowej) może nas drogo kosztować, a opinia nieudaczników ciągnęłaby się za nami przez wiele lat. Przed rządem stoi więc konieczność nie tylko realizacji drogowych zapowiedzi, ale przede wszystkim dostosowanie struktur organizacyjnych administracji oraz obowiązującego prawa do zamierzeń.
- Następują zmiany w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - zapewnia Mikołaj Karpiński. - Polegają one na przeniesieniu procesu realizacji zadań inwestycyjnych do oddziałów regionalnych, zamiast prowadzenia ich z centrali w Warszawie.
Resort zamierza także przekazać samorządom zadania związane z utrzymaniem dróg krajowych wraz ze środkami finansowymi na ten cel. Rada Ministrów przyjęła już przygotowany w resorcie projekt zmiany ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (tzw. specustawa drogowa). Chodzi w nim głównie o likwidację decyzji o ustaleniu lokalizacji drogi oraz decyzji o pozwoleniu na budowę i zastąpieniu ich jedną decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej.
Dla przyspieszenia procedur przetargowych, zmierzających do wyłonienia wykonawcy robót, w resorcie powstał projekt ustawy o koncesjach na roboty budowlane lub na usługi. Ponadto wspólnie z Urzędem Zamówień Publicznych opracowano nowelizację ustawy Prawo zamówień publicznych, nad którą pracuje już parlament.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona








Cała Polska buduje drogi
Decydentom urzędnikom zależy na ograniczeniu szybkości w gminach bo to jest interes dla władz lokalnych,mam na myśli (...)