Autor: Piotr Stefaniak | 2009-05-05
Cementownie walczą o swoje CO2
Mało jest przykładów takiego zjednoczenia przedsiębiorców z Unii Europejskiej we wspólnym działaniu, jak w branży cementowej. Pierwsza bitwa zakończyła się dla nich pozytywnie, teraz z niepokojem czekają na ostateczne rozstrzygnięcia. Chodzi o... emisję CO2.
- Nasz koncern nie posiada tam "jeszcze" swoich oddziałów - zaakcentował to słowo Luis Miguel Cantu - ale faktycznie można by rozważać takie inwestycje.
Na dwoje babka wróżyła
Oczy i uszy szefów polskich cementowni skierowane są więc na Brukselę. Tam leży klucz, który albo otworzy nowy rozdział dla tej branży w Polsce, albo zamknie go na amen. Gorzka to prawda, stwierdza Andrzej Balcerek i na potwierdzenie przytacza dane.
Dziś tona cementu w Europie kosztuje średnio 50-62 euro, w zależności od wahań krajowej waluty. Jeżeli więc przyjdzie kupować tylko 30 proc. pozwoleń emisji CO2 w 2013 roku, ale po 30 euro, cena tony cementu wzrośnie o około 6 euro. Będzie ona jednak szybko rosnąć do 2020 roku.
- Wszyscy zadajemy pytanie, czy koszty emisji CO2 przeniosą się wprost na klienta - mówi prezes Balcerek. - Raczej nie, ale towarzyszyć temu będą inne podwyżki, szczególnie cen energii elektrycznej i węgla, które tak boleśnie nas dotknęły już w tym roku, zatem cement może się stać wkrótce bardzo drogim materiałem budowlanym.
Jeżeli tak, rozważa, to być może już za dekadę zmieni się koncepcja używania materiałów budowlanych z użyciem betonu. Czeka nas więc rewolucja budowlana.
Metody obniżki emisji CO2
W trosce o ochronę środowiska oraz obniżenie kosztów produktu, cementownie stosują dwa rozwiązania: zwiększają ilość paliw alternatywnych, eliminujących węgiel i olej opałowy w procesie produkcji oraz zmniejszają wskaźnik klinkieru w produkcie.
Wskaźnik stosowania paliw alternatywnych w cementowniach niemieckich wynosi średnio 48 proc. zużywanej energii, podczas gdy w Polsce zaledwie 14 proc. (dane Cemeksu). Najwyższy wskaźnik w kraju ma cementownia Chełm - 70 proc. Paliwa alternatywne to posortowane i przetworzone odpady poprzemysłowe, począwszy od tekstylnych, papierowych, zużytych olejów spożywczych i motoryzacyjnych, po opony.
Według własnych wyliczeń, w ub. roku wskaźnik zużycia klinkieru w cemencie wyniósł 73 proc., choć jeszcze dziesięć lat wcześniej przekraczał 80 proc. Zmniejszanie klinkieru jest jednak ograniczone m.in. oczekiwanymi cechami produktu, a także... ograniczoną podażą surowców zastępczych, np. żużli wielkopiecowych.
Na dwoje babka wróżyła
Oczy i uszy szefów polskich cementowni skierowane są więc na Brukselę. Tam leży klucz, który albo otworzy nowy rozdział dla tej branży w Polsce, albo zamknie go na amen. Gorzka to prawda, stwierdza Andrzej Balcerek i na potwierdzenie przytacza dane.
Dziś tona cementu w Europie kosztuje średnio 50-62 euro, w zależności od wahań krajowej waluty. Jeżeli więc przyjdzie kupować tylko 30 proc. pozwoleń emisji CO2 w 2013 roku, ale po 30 euro, cena tony cementu wzrośnie o około 6 euro. Będzie ona jednak szybko rosnąć do 2020 roku.
- Wszyscy zadajemy pytanie, czy koszty emisji CO2 przeniosą się wprost na klienta - mówi prezes Balcerek. - Raczej nie, ale towarzyszyć temu będą inne podwyżki, szczególnie cen energii elektrycznej i węgla, które tak boleśnie nas dotknęły już w tym roku, zatem cement może się stać wkrótce bardzo drogim materiałem budowlanym.
Jeżeli tak, rozważa, to być może już za dekadę zmieni się koncepcja używania materiałów budowlanych z użyciem betonu. Czeka nas więc rewolucja budowlana.
Metody obniżki emisji CO2
W trosce o ochronę środowiska oraz obniżenie kosztów produktu, cementownie stosują dwa rozwiązania: zwiększają ilość paliw alternatywnych, eliminujących węgiel i olej opałowy w procesie produkcji oraz zmniejszają wskaźnik klinkieru w produkcie.
Wskaźnik stosowania paliw alternatywnych w cementowniach niemieckich wynosi średnio 48 proc. zużywanej energii, podczas gdy w Polsce zaledwie 14 proc. (dane Cemeksu). Najwyższy wskaźnik w kraju ma cementownia Chełm - 70 proc. Paliwa alternatywne to posortowane i przetworzone odpady poprzemysłowe, począwszy od tekstylnych, papierowych, zużytych olejów spożywczych i motoryzacyjnych, po opony.
Według własnych wyliczeń, w ub. roku wskaźnik zużycia klinkieru w cemencie wyniósł 73 proc., choć jeszcze dziesięć lat wcześniej przekraczał 80 proc. Zmniejszanie klinkieru jest jednak ograniczone m.in. oczekiwanymi cechami produktu, a także... ograniczoną podażą surowców zastępczych, np. żużli wielkopiecowych.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
