Autor: Jerzy Dudała | 2005-01-10
Centrozap – odbudowa
Centrozap, funkcjonujący na rynku od przeszło pięćdziesięciu lat, domaga się od Skarbu Państwa odszkodowania na sumę ponad 77,7 mln zł. Zdaniem szefostwa firmy pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej zażądali o 70 mln złotych za dużo i naruszyli prawo, co w konsekwencji zaowocowało wydaniem decyzji, które niemal doprowadziły do bankructwa przedsiębiorstwa.
Upadłość i naprawa
Na koniec 2000 roku w Centrozapie zatrudnionych było 625 osób, w tym 280 w kraju. Natomiast w całej Grupie Kapitałowej pracowało ponad cztery tysiące osób. Obecnie spółka zatrudnia 19 osób.
Prowadzone jest postępowanie naprawcze w formie układu w upadłości na bazie znowelizowanego prawa upadłościowego i naprawczego. W ramach tego postępowania ma dojść do konwersji zobowiązań na akcje spółki.
- Jestem optymistą, bo gorzej już być nie może - ocenia prezes Centrozapu Ireneusz Król. - Sięgnęliśmy dna i teraz może być już tylko lepiej. Sądzę, że w styczniu, bądź w lutym 2005 r. będziemy domykać układ. Lista wierzycieli jest zatwierdzana przez sąd.
Według prezesa Króla Centrozap nadal cieszy się za granicą dobrą marką. W firmie przygotowują się już do realizacji nowych kontraktów. Przede wszystkim na rynkach wschodnich oraz w Niemczech.
- Po zakończonym procesie układowym, kiedy będziemy już mogli normalnie funkcjonować, zaczniemy powoli odbudowywać firmę - mówi Król. - Centrozap jako pierwsza polska firma będzie dochodzić swych praw przed Trybunałem w Luksemburgu, natomiast osoby fizyczne przed Międzynrodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu. W skali roku odprowadzaliśmy ok. 170 mln zł podatku, a cała Grupa Kapitałowa jeszcze więcej. Dawaliśmy też pracę kilku tysiącom ludzi. Swymi błędnymi decyzjami organy skarbowe doprowadziły do tego, że Skarb Państwa stracił ok. 500 mln zł (swoich własnych pieniędzy z wpływów podatkowych). I kto za to odpowie?!
Zarząd Centrozapu zamierza się wyprowadzić z siedziby przy ul. Mickiewicza (gdzie zajmuje obecnie parę pomieszczeń na parterze). W planach nie ma już zatrudniania wielu setek osób. Jak deklaruje zarząd spółki, zadowolą go nawet mniejsze kontrakty, jednak takie, które zapewnią stabilny rozwój. Dlatego firma nastawia się m.in. na współpracę z instytucjami państwowymi za granicą, a także z zagranicznymi gminami.
Na koniec 2000 roku w Centrozapie zatrudnionych było 625 osób, w tym 280 w kraju. Natomiast w całej Grupie Kapitałowej pracowało ponad cztery tysiące osób. Obecnie spółka zatrudnia 19 osób.
Prowadzone jest postępowanie naprawcze w formie układu w upadłości na bazie znowelizowanego prawa upadłościowego i naprawczego. W ramach tego postępowania ma dojść do konwersji zobowiązań na akcje spółki.
- Jestem optymistą, bo gorzej już być nie może - ocenia prezes Centrozapu Ireneusz Król. - Sięgnęliśmy dna i teraz może być już tylko lepiej. Sądzę, że w styczniu, bądź w lutym 2005 r. będziemy domykać układ. Lista wierzycieli jest zatwierdzana przez sąd.
Według prezesa Króla Centrozap nadal cieszy się za granicą dobrą marką. W firmie przygotowują się już do realizacji nowych kontraktów. Przede wszystkim na rynkach wschodnich oraz w Niemczech.
- Po zakończonym procesie układowym, kiedy będziemy już mogli normalnie funkcjonować, zaczniemy powoli odbudowywać firmę - mówi Król. - Centrozap jako pierwsza polska firma będzie dochodzić swych praw przed Trybunałem w Luksemburgu, natomiast osoby fizyczne przed Międzynrodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu. W skali roku odprowadzaliśmy ok. 170 mln zł podatku, a cała Grupa Kapitałowa jeszcze więcej. Dawaliśmy też pracę kilku tysiącom ludzi. Swymi błędnymi decyzjami organy skarbowe doprowadziły do tego, że Skarb Państwa stracił ok. 500 mln zł (swoich własnych pieniędzy z wpływów podatkowych). I kto za to odpowie?!
Zarząd Centrozapu zamierza się wyprowadzić z siedziby przy ul. Mickiewicza (gdzie zajmuje obecnie parę pomieszczeń na parterze). W planach nie ma już zatrudniania wielu setek osób. Jak deklaruje zarząd spółki, zadowolą go nawet mniejsze kontrakty, jednak takie, które zapewnią stabilny rozwój. Dlatego firma nastawia się m.in. na współpracę z instytucjami państwowymi za granicą, a także z zagranicznymi gminami.
