Ceny energii odstraszają inwestorów
Dariusz Ciepiela - 2008-07-03
Znane są już pierwsze przypadki, kiedy z powodu wysokich cen energii elektrycznej zagraniczne przedsiębiorstwa zrezygnowały z ulokowania swoich inwestycji w Polsce. Są jednak przykłady energooszczędnych inwestycji planowanych niejako wbrew nieuchronnym podwyżkom.
Jednym z pierwszych pytań zadawanych przez inwestorów zagranicznych jest pytanie o cenę energii elektrycznej, szczególnie jeśli są to projekty z sektorów energochłonnych, takich jak np.: papierniczy,
poligraficzny, chemiczny, elektroniczny, i dla tych sektorów niewątpliwie cena energii ma duży wpływ na podejmowaną decyzję o lokalizacji inwestycji - mówi Paweł Wojciechowski, prezes Polskiej
Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ).
Jak podkreśla prezes PAIiIZ, wysoka konkurencyjność Polski do tej pory bazowała w znacznym stopniu na koszcie wytwarzania produktu, w tym właśnie na niższych kosztach mediów energetycznych.
- Cena energii miała wpływ na negatywną decyzję inwestorów w przypadku inwestycji z sektora chemicznego, chodziło o produkcję silikonów. Nie mogę jednak ujawnić nazwy tego inwestora - przyznaje prezes Wojciechowski.
Według nieoficjalnych informacji ukazujących się niedawno w mediach, jednym z inwestorów, który zrezygnował z Polski z powodu wysokich cen energii elektrycznej, była grupa Hemlock Semiconductor, zajmująca się m.in. przetwórstwem krzemu, który jest wykorzystywany m.in. w bateriach słonecznych.
Drogo to dopiero będzie...
Energia elektryczna w Polsce nie należy jednak do najdroższych w Europie. Według danych Eurostatu, za 100 kWh odbiorcy przemysłowi w Polsce (bez VAT) płacili średnio w Polsce w 2007 roku 5,93 euro. Średni poziom dla 27 krajów Unii Europejskiej wyniósł 9,20 euro. Taniej niż w Polsce płaciły za energię przedsiębiorstwa w Bułgarii, Estonii, Francji, Litwie, Łotwie i Finlandii. Najwięcej za energię płacono we Włoszech (13,87 euro). Warto zwrócić uwagę, że dwa kraje "starej" Unii, w których energia była w minionym roku tańsza niż w Polsce, posiadają duży udział energetyki atomowej.
Oczywiście, od stycznia 2008 roku sytuacja w Polsce znacząco się zmieniła i ceny energii wzrosły. Pomimo tego nadal jesteśmy w środku unijnej stawki, jeśli chodzi o wysokość cen energii elektrycznej. Z pewnością będzie pod tym względem jednak coraz gorzej i ceny energii w Polsce będą nadal rosły. Część energetyków jest przekonana, że ceny energii w Polsce zrównają się ze średnim poziomem cen europejskich lub z cenami obowiązującymi na rynku niemieckim.
Jak podaje Eurostat, w roku 2007 niemieckie przedsiębiorstwa płaciły za 100 kWh (bez VAT) średnio 10,69 euro. Gdyby polskie ceny miały się zrównać z niemieckimi, oznaczałoby to blisko 100-proc. wzrost w porównaniu z cenami z ubiegłego roku. A może być jeszcze gorzej...
Jak podkreśla prezes PAIiIZ, wysoka konkurencyjność Polski do tej pory bazowała w znacznym stopniu na koszcie wytwarzania produktu, w tym właśnie na niższych kosztach mediów energetycznych.
- Cena energii miała wpływ na negatywną decyzję inwestorów w przypadku inwestycji z sektora chemicznego, chodziło o produkcję silikonów. Nie mogę jednak ujawnić nazwy tego inwestora - przyznaje prezes Wojciechowski.
Według nieoficjalnych informacji ukazujących się niedawno w mediach, jednym z inwestorów, który zrezygnował z Polski z powodu wysokich cen energii elektrycznej, była grupa Hemlock Semiconductor, zajmująca się m.in. przetwórstwem krzemu, który jest wykorzystywany m.in. w bateriach słonecznych.
Drogo to dopiero będzie...
Energia elektryczna w Polsce nie należy jednak do najdroższych w Europie. Według danych Eurostatu, za 100 kWh odbiorcy przemysłowi w Polsce (bez VAT) płacili średnio w Polsce w 2007 roku 5,93 euro. Średni poziom dla 27 krajów Unii Europejskiej wyniósł 9,20 euro. Taniej niż w Polsce płaciły za energię przedsiębiorstwa w Bułgarii, Estonii, Francji, Litwie, Łotwie i Finlandii. Najwięcej za energię płacono we Włoszech (13,87 euro). Warto zwrócić uwagę, że dwa kraje "starej" Unii, w których energia była w minionym roku tańsza niż w Polsce, posiadają duży udział energetyki atomowej.
Oczywiście, od stycznia 2008 roku sytuacja w Polsce znacząco się zmieniła i ceny energii wzrosły. Pomimo tego nadal jesteśmy w środku unijnej stawki, jeśli chodzi o wysokość cen energii elektrycznej. Z pewnością będzie pod tym względem jednak coraz gorzej i ceny energii w Polsce będą nadal rosły. Część energetyków jest przekonana, że ceny energii w Polsce zrównają się ze średnim poziomem cen europejskich lub z cenami obowiązującymi na rynku niemieckim.
Jak podaje Eurostat, w roku 2007 niemieckie przedsiębiorstwa płaciły za 100 kWh (bez VAT) średnio 10,69 euro. Gdyby polskie ceny miały się zrównać z niemieckimi, oznaczałoby to blisko 100-proc. wzrost w porównaniu z cenami z ubiegłego roku. A może być jeszcze gorzej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona
KOMENTARZE (2)
-
07.07.2008 23:44Wiera
-
03.07.2008 23:01górnik






prawda i co z tego?
no cóż prawda jest gorzka. decyzje podejmowane na podstawie nieprawdziwych, nierynkowych sygnałów w tym cen energii (...)