Autor: Marcelina Gołębiewska | 2006-09-25
Chaos w polskim gazie
Potrzebna jest nam strategia gazowa, precyzująca rolę państwa w sektorze gazu ziemnego, określająca miejsce PGNiG i firm niezależnych na rynku oraz w rządowej polityce dywersyfikacji dostaw.
Nie udało się nam zatem zweryfikować nieoficjalnej informacji o tym, że RosUkrEnergo chce teraz dostarczać gaz do Polski poprzez spółkę Emfesz - tak, by faktycznie wymusić dopuszczenie
Emfeszu na polski rynek. Węgierska spółka podpisała już kontrakt na dostawę gazu z Zakładami Azotowymi Puławy i aktywnie szuka nowych przemysłowych klientów. Co ciekawe, wcześniej
RosUkrEnergo było krytykowane za swoje związki z Gazpromem i nieprzejrzystym kapitałem ukraińskim, a dzisiaj bywa nawet określane przez prasę jako "idealny" dostawca gazu.
Do 17 sierpnia PGNiG podpisał tylko nowy kontrakt na dostawę do 0,5 mld m sześc. gazu rocznie "z portfolio" niemieckiego VNG od 1 października tego roku.
Więcej pytań niż odpowiedzi
PGNiG coraz mocniej naciskane przez nowych konkurentów, w trzecim kwartale stoi także w obliczu poważnej wewnętrznej reformy - rozdzielenia działalności handlowej i transportowej na poziomie spółek dystrybucyjnych. Reforma ta wynika z wymagań unijnych i jest powiązana z ostateczną liberalizacją rynku gazu. Wiceminister Piotr Naimski zapowiadał jednak niedawno: najpierw dywersyfikacja, potem liberalizacja.
Po roku od wprowadzenia narodowej spółki gazowej na giełdę niewyjaśnione pozostają kwestie magazynowania i działalności wydobywczej PGNiG, które są najważniejsze dla funkcjonowania całego rynku gazu ziemnego. PGNiG już rok temu miał opracować program upstreamu (wydobycia) za granicą. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby strategia zagranicznego upstreamu powstała. Jedyny zagraniczny rynek, na którym PGNiG szuka dzisiaj gazu, to Pakistan. Gazowa spółka - działająca w Pakistanie z miejscowym partnerem - przygotowuje się teraz do prac sejsmicznych, a pierwszy odwiert może być wykonany w 2007 roku.
PGNiG "rozmawia też" o upstreamie w Egipcie, Syrii, Indiach (gdzie z powodzeniem pracuje Geofizyka Toruń z grupy kapitałowej PGNiG) oraz w Kazachstanie, gdzie zresztą od lat jest obecne poprzez spółki serwisowe.
Na tle niespójności gazowej i regulacyjnej polityki państwa oraz wewnętrznych i międzynarodowych problemów PGNiG nie wiadomo, czego należy spodziewać się we wrześniu. Stopniowego wyjaśniania kłopotów PGNiG przez nowy, stabilny zarząd, czy raczej szukania winnych zarówno wśród polityków w kraju, jak i prawdziwych oraz wyobrażonych wrogów za granicą?
Do 17 sierpnia PGNiG podpisał tylko nowy kontrakt na dostawę do 0,5 mld m sześc. gazu rocznie "z portfolio" niemieckiego VNG od 1 października tego roku.
Więcej pytań niż odpowiedzi
PGNiG coraz mocniej naciskane przez nowych konkurentów, w trzecim kwartale stoi także w obliczu poważnej wewnętrznej reformy - rozdzielenia działalności handlowej i transportowej na poziomie spółek dystrybucyjnych. Reforma ta wynika z wymagań unijnych i jest powiązana z ostateczną liberalizacją rynku gazu. Wiceminister Piotr Naimski zapowiadał jednak niedawno: najpierw dywersyfikacja, potem liberalizacja.
Po roku od wprowadzenia narodowej spółki gazowej na giełdę niewyjaśnione pozostają kwestie magazynowania i działalności wydobywczej PGNiG, które są najważniejsze dla funkcjonowania całego rynku gazu ziemnego. PGNiG już rok temu miał opracować program upstreamu (wydobycia) za granicą. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby strategia zagranicznego upstreamu powstała. Jedyny zagraniczny rynek, na którym PGNiG szuka dzisiaj gazu, to Pakistan. Gazowa spółka - działająca w Pakistanie z miejscowym partnerem - przygotowuje się teraz do prac sejsmicznych, a pierwszy odwiert może być wykonany w 2007 roku.
PGNiG "rozmawia też" o upstreamie w Egipcie, Syrii, Indiach (gdzie z powodzeniem pracuje Geofizyka Toruń z grupy kapitałowej PGNiG) oraz w Kazachstanie, gdzie zresztą od lat jest obecne poprzez spółki serwisowe.
Na tle niespójności gazowej i regulacyjnej polityki państwa oraz wewnętrznych i międzynarodowych problemów PGNiG nie wiadomo, czego należy spodziewać się we wrześniu. Stopniowego wyjaśniania kłopotów PGNiG przez nowy, stabilny zarząd, czy raczej szukania winnych zarówno wśród polityków w kraju, jak i prawdziwych oraz wyobrażonych wrogów za granicą?
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
