Autor: Piotr Apanowicz | 2009-10-02
Chemia, kontenery, megawaty
Sprzedaż spółki PCC Rail nie oznacza, że grupa PCC zamierza ograniczać swoją działalność. Przeciwnie, środki pozyskane z tej sprzedaży mają przyspieszyć realizację inwestycji na polskim rynku.
- Dlatego zakładamy, że większość prowadzonych przez nas inwestycji będzie realizowana na rynku polskim. W wielu wypadkach plany inwestycji w różnych krajach korzystnie wyglądały na
papierze, ale po bliższej analizie okazało się, że lokalny system prawny czy finansowy nie są tak korzystne, jak mogłoby się wydawać. Z tej perspektywy trzeba powiedzieć, że mimo wielu
zastrzeżeń w Polsce nie jest tak źle - podkreśla Preussner.
PCC pracuje także nad projektem dużej inwestycji w elektrownię o mocy 900 MW zasilaną węglem kamiennym, która miałaby być zlokalizowana w Brzegu Dolnym. Trwają prace nad studium wykonalności
tej inwestycji, sprawdzane są możliwości przyłączenia do sieci. Więcej na temat tego projektu będzie można powiedzieć pod koniec tego roku.
Wiadomo, że budowa musiałaby się odbyć we współpracy z zewnętrznym partnerem lub partnerami. Mogłoby to na przykład wyglądać w taki sposób, że grupa PCC zostawiłaby sobie ok. 100 MW, a resztą "podzieliłaby się" z innymi podmiotami.
Podobny model realizacji tego typu inwestycji z powodzeniem funkcjonuje w Niemczech, a mowa jest już o nakładach rzędu 5 mld zł, nie do udźwignięcia dla samej grupy PCC, nawet po sprzedaży PCC Rail. Prowadzone są już wstępne rozmowy na temat możliwej dostawy surowca do przyszłej elektrowni, a partnerem w tych rozmowach jest Jastrzębska Spółka Węglowa. - Nie zakładamy natomiast z góry, że węgiel będzie musiał pochodzić z polskich kopalń - dodaje Preussner.
PCC pracuje także nad projektem dużej inwestycji w elektrownię o mocy 900 MW zasilaną węglem kamiennym, która miałaby być zlokalizowana w Brzegu Dolnym. Trwają prace nad studium wykonalności
tej inwestycji, sprawdzane są możliwości przyłączenia do sieci. Więcej na temat tego projektu będzie można powiedzieć pod koniec tego roku.
Wiadomo, że budowa musiałaby się odbyć we współpracy z zewnętrznym partnerem lub partnerami. Mogłoby to na przykład wyglądać w taki sposób, że grupa PCC zostawiłaby sobie ok. 100 MW, a resztą "podzieliłaby się" z innymi podmiotami.
Podobny model realizacji tego typu inwestycji z powodzeniem funkcjonuje w Niemczech, a mowa jest już o nakładach rzędu 5 mld zł, nie do udźwignięcia dla samej grupy PCC, nawet po sprzedaży PCC Rail. Prowadzone są już wstępne rozmowy na temat możliwej dostawy surowca do przyszłej elektrowni, a partnerem w tych rozmowach jest Jastrzębska Spółka Węglowa. - Nie zakładamy natomiast z góry, że węgiel będzie musiał pochodzić z polskich kopalń - dodaje Preussner.
KOMENTARZE (1)
skorpion
03.10.2009 12:04
