Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Chemia zarobi na regulacjach dotyczących emisji CO2?

Autor: Dariusz Malinowski
22-05-2011 00:00
Chemia zarobi na regulacjach dotyczących emisji CO2?

Nowe unijne regulacje dotyczące emisji zanieczyszczeń to nie tylko wyzwania i koszty. Branża chemiczna może na tym dobrze zarobić.

W bieżącym roku przypada zarówno setna rocznica otrzymania Nagrody Nobla przez Marię Skłodowską- Curie, jak i utworzenia Międzynarodowego Zrzeszenia Towarzystw Chemicznych.
Nic więc dziwnego, że ONZ proklamował ten rok Międzynarodowym Rokiem Chemii. Głównym celem obchodów jest uzmysłowienie społeczeństwu znaczenia chemii w niemal wszystkich dziedzinach współczesnego życia. Wiodącym motywem będzie wpływ chemii na zmiany klimatyczne i środowisko naturalne.

Komisja Europejska chce do roku 2020 zredukować emisję dwutlenku węgla o 20 procent, a dwadzieścia procent energii ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii, w takim samym stopniu ma wzrosnąć efektywność energetyczna.

W realizacji tych celów swoją rolę może i chce odegrać branża chemiczna - przede wszystkim wprowadzając na rynek produkty pomagające w realizacji ambitnego celu ograniczenia zanieczyszczeń. Liderami nowego myślenia są, rzecz jasna, światowi potentaci.

- Skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że nie pracujemy nad nowymi rozwiązaniami. Mamy przecież do czynienia z nowym potencjałem biznesowym - mówi Joachim Meyer, wiceprezes BASF, Business Center Europe Central. Czy polska chemia ze swoimi oczywistymi ograniczeniami może się stać przyjazna dla środowiska i klimatu?

Chemik potrafi?

Przykładem prostego produktu współczesnej chemii, który przyczynia się do spełnienia norm środowiskowych w transporcie, jest dodatek do paliwa wykorzystywany przez branżę transportową.

Od 1 października 2006 roku samochody o tonażu powyżej 3,5 tony zaczęła obowiązywać nowa norma dotycząca emisji spalin, tzw. EURO 4. Trzy lata później w życie weszła jej następczyni - nowa, ostrzejsza norma, tzw. EURO 5. Uogólniając, obie normy zobowiązywały właścicieli pojazdów do zmniejszenia o kilkadziesiąt procent emisji szkodliwych tlenków azotu.

Rozwiązanie okazało się proste. Po to, by nieco starsze samochody spełniały normy, zaczęto montować w nich instalację z wysokiej czystości wodnym roztworem mocznika. Produkt stosowany w branży motoryzacyjnej - pod nazwą handlową AdBlue - jako reduktor rozkładał w tzw. katalizatorze SCR szkodliwe dla środowiska tlenki azotu. Z nowej koniunktury skorzystały firmy w Polsce - i to nie tylko zagraniczne.

W ubiegłym roku produkcję uruchomiły Zakłady Chemiczne Police, wcześniej produkcję rozpoczęły Zakłady Azotowe w Puławach i kędzierzyński ZAK.

- To przykład szybkiego zareagowania na sytuację na rynku. Skoro nowe regulacje wywołały popyt, a nasze firmy chemiczne były w stanie go zaspokoić, to weszły w ten dział - ocenia Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP