Autor: Renata Dudała | 2008-01-03
Chiny wciąż w hutniczej czołówce
Światowa produkcja stali przekroczy w 2007 roku 1,3 mld ton. Tradycyjnie już w wielkości produkcji dominują Chiny. Według prognoz ekspertów, do 2039 roku gospodarka chińska wyprzedzi amerykańską. Globalizacja będzie postępować, silniejsi umocnią swą pozycję, natomiast słabsze firmy wypadną z gry.
- Koniunktura na stal kiedyś się skończy - ostrzega Wojciech Szulc. - Przyjdzie kryzys i dokona selekcji na rynku. Ten kryzys dotknie nawet Chiny.
Jak dodaje, docelowo na światowym rynku zostanie kilka dużych stalowych koncernów. Natomiast w europejskim hutnictwie zapewne dominować będą Hindusi i Rosjanie. Na pewno przetrwają mniejsi producenci, którzy w odpowiednim czasie zrestrukturyzowali firmy, dopasowując je do potrzeb rynku i przygotowując się na czas dekoniunktury. Ci, którzy nie zrobili nic w tym kierunku - wypadną z gry.
Jakich zmian należy oczekiwać na polskim rynku? Ekspertyzy HIPH potwierdzają, że krajowe hutnictwo stało się przemysłem rentownym. Zostało w pełni sprywatyzowane, zlikwidowało przestarzałe zdolności produkcyjne i osiągnęło światowy poziom techniczny urządzeń i linii technologicznych.
Hutnictwo dzięki zrealizowanym i planowanym inwestycjom zmienia swoją ofertę produkcyjną w kierunku wyrobów głęboko przetworzonych. Uzyskało dostęp do międzynarodowych rynków zbytu, stając się ogniwem koncernów globalnych.
Według danych HIPH, za 3-4 lata krajowe zużycie stali może osiągnąć poziom około 16 mln ton (obecnie 12 mln ton). Nadal utrzymuje się wysoki import wyrobów stalowych, wynoszący obecnie 8 mln ton. Rośnie także eksport, który na koniec roku może wynieść 5 mln ton. W ciągu trzech kwartałów tego roku huty wyprodukowały ponad 8,1 mln ton stali surowej, a produkcja wyrobów gotowych przekroczyła 6,1 mln ton.
W najbliższych latach sektor stali w Polsce będzie odgrywał kluczową rolę przy realizacji inwestycji z funduszy europejskich, głównie w budownictwie i infrastrukturze. Analizy rynkowe HIPH wskazują, że w tym roku wzrosła produkcja we wszystkich branżach konsumujących stal - w budownictwie, w przemyśle maszynowym, motoryzacji i przemyśle AGD.
Jak dodaje, docelowo na światowym rynku zostanie kilka dużych stalowych koncernów. Natomiast w europejskim hutnictwie zapewne dominować będą Hindusi i Rosjanie. Na pewno przetrwają mniejsi producenci, którzy w odpowiednim czasie zrestrukturyzowali firmy, dopasowując je do potrzeb rynku i przygotowując się na czas dekoniunktury. Ci, którzy nie zrobili nic w tym kierunku - wypadną z gry.
Jakich zmian należy oczekiwać na polskim rynku? Ekspertyzy HIPH potwierdzają, że krajowe hutnictwo stało się przemysłem rentownym. Zostało w pełni sprywatyzowane, zlikwidowało przestarzałe zdolności produkcyjne i osiągnęło światowy poziom techniczny urządzeń i linii technologicznych.
Hutnictwo dzięki zrealizowanym i planowanym inwestycjom zmienia swoją ofertę produkcyjną w kierunku wyrobów głęboko przetworzonych. Uzyskało dostęp do międzynarodowych rynków zbytu, stając się ogniwem koncernów globalnych.
Według danych HIPH, za 3-4 lata krajowe zużycie stali może osiągnąć poziom około 16 mln ton (obecnie 12 mln ton). Nadal utrzymuje się wysoki import wyrobów stalowych, wynoszący obecnie 8 mln ton. Rośnie także eksport, który na koniec roku może wynieść 5 mln ton. W ciągu trzech kwartałów tego roku huty wyprodukowały ponad 8,1 mln ton stali surowej, a produkcja wyrobów gotowych przekroczyła 6,1 mln ton.
W najbliższych latach sektor stali w Polsce będzie odgrywał kluczową rolę przy realizacji inwestycji z funduszy europejskich, głównie w budownictwie i infrastrukturze. Analizy rynkowe HIPH wskazują, że w tym roku wzrosła produkcja we wszystkich branżach konsumujących stal - w budownictwie, w przemyśle maszynowym, motoryzacji i przemyśle AGD.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
