PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ciepłownictwo: ślimacza prywatyzacja

Autor: Łukasz Komuda
22-04-2006 00:00
Ciepłownictwo: ślimacza prywatyzacja
Sieç cieplna w podziale na sektor prywatny i publiczny w 2004 r. <B>Paweł Skowroński, prezes Zarządu SPEC SA:</B>
? Ciepłownictwo jest branżą niełatwą dla pomnażania kapitału, a to przez brak swobody kształtowania cen. Dlatego przyciąga wyłącznie inwestorów branżowych (głównie zagranicznych). I to odważnych inwestorów, którzy nie tylko znają się na tym biznesie, ale także są przekonani, że obecne regulacje muszą ulec zmianie. Tak się składa, że większości przejęć na polskim rynku dokonały zagraniczne spółki sektora publicznego, jak Fortum, Dalkia i SWL. Spółki, które zarabiają i szukają szans na ekspansję, rozwój i dalsze zyski.

Więcej niż jedna czwarta podmiotów na rynku ciepła została sprywatyzowana, a dalsze dziesiątki spółek są na różnych etapach sprzedaży w prywatne ręce. Rosną jednak wątpliwości, czy w obecnych warunkach prywatyzacja nie jest wyprzedażą po obniżonej cenie.

Ile jest wart polski rynek energii cieplnej? Na podstawie danych GUS można oszacować, że w 2004 roku cała wyprodukowana para i gorąca woda były warte ok. 14, 9 mld zł. Jeśli jednak do takich obliczeń wykorzystać dane Urzędu Regulacji Energetyki (URE), to suma będzie nieco wyższa, bo ok. 16, 5 mld zł.
W rzeczywistości jednak o rynku można mówić wtedy, gdy towar jest przedmiotem wymiany. Ciepło sprzedane w 2004 roku kosztowało zaś łącznie ok. 13, 6 mld zł, zakładając, że udział niekoncesjonowanych podmiotów w jego handlu jest nie większy niż 3 proc. Tę wartość trzeba jednak skorygować – 34 proc. ciepła było sprzedawane pośrednikom, a część tego odsetku to para i gorąca woda, które formalnie przechodziły z rąk do rąk więcej niż raz, zanim trafiły do ostatecznego odbiorcy. Niezależnie jednak, czy rynek jest wart 7 czy też 16 mld zł, suma musi przyciągać uwagę inwestorów i przedsiębiorców.


Kupowanie kota w worku


W 2004 r. tylko 14, 5 proc. ogólnej sprzedaży ciepłownictwa zawodowego pochodziło z firm sektora prywatnego, a dalsze 7, 1 proc. – z firm o własności mieszanej (prywatno-publicznej z przewagą właścicieli publicznych). Reszta pochodziła z podmiotów publicznych, w większości należących do gmin.

– Szacunkowo 25-30 proc. przedsiębiorstw branży ciepłowniczej zostało już sprywatyzowanych, zaś prywatyzacja dalszych ok. 10-15 proc. jest w toku – ocenia Andrzej Kanthak, prezes Zarządu ABC Consulting Sp. z o.o. (firmy m.in. doradzającej w prywatyzacjach sektora energetycznego).

Dlaczego prywatyzacja tak się wlecze? Urynkowienie i komercjalizację ciepłownictwa zaczęto wprowadzać stosunkowo późno i przez długi czas nie było wiadomo, jaki ostateczny kształt będzie miał polski rynek energii cieplnej. Czyli na ile będzie to sektor użyteczności publicznej o określonych zadaniach społecznych, a na ile – branża złożona z podmiotów działających na zasadach rynkowych w warunkach konkurencyjnych.

Nie znając perspektyw określających możliwy zwrot zainwestowanego kapitału, inwestorzy musieli zachowywać ostrożność. Dodatkowo trzeba uwzględnić rytm życia politycznego – gminy nie prywatyzują przedsiębiorstw ciepłowniczych przy końcu kadencji samorządu, a podmioty należące do Skarbu Państwa po każdych wyborach parlamentarnych czekają na nowy układ w Sejmie i rządzie.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 506 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP