Autor: Dariusz Ciepiela | 2009-05-08
Ciepłownictwo: zabawa w ciepło-zimno
Przedsiębiorstwa ciepłownicze czeka nieunikniony spadek sprzedaży energii cieplnej, dlatego muszą szukać innych produktów, które pozwolą na zwiększenie ich przychodów. Ciepłownicy oczekują także zmiany zasad regulacji ich sektora.
Duże podmioty energetyczne na polskim rynku, w tym Dalkia, mają filozofię nastawioną na rozwój w dwóch kierunkach: rozwój obszarowy i produktowy. Wprzypadku tego pierwszego szuka się
możliwości zwiększenia sprzedaży w obszarze danego miasta.
Przykładem może być przyłączanie do systemów ciepłowniczych sąsiednich gmin bądź przejmowanie zarządzania energią nawet w odległych gminach. Dzięki takim działaniom zwiększa się liczba klientów.
Rozwój produktowy oznacza, że oprócz energii cieplnej, firmy ciepłownicze starają się sprzedawać także inne produkty i usługi, na których mogą zarabiać.
- Takim produktem jest m.in. energia elektryczna. Nie chodzi tu tylko o wielką kogenerację, ale także o kogenerację w małych systemach ciepłowniczych. Produkcja energii elektrycznej w bardzo dobry sposób poprawia wyniki uzyskiwane z produkcji ciepła. Właściwie każdy system ciepłowniczy może mieć element kogeneracyjny. Dodatkowym źródłem przychodów w takim przypadku są czerwone certyfikaty. Jeżeli kogenerację oprzeć w części lub w całości na biopaliwie, to pojawia się kolejny zysk z tytułu zielonych certyfikatów. Produkcja energii elektrycznej jest jednym z podstawowych aktywności, bez których firmy ciepłownicze nie poradzą sobie w dłuższym czasie - twierdzi Świątek.
Jego zdaniem, grupy ciepłownicze mogą zwiększać swoje przychody także dzięki usługom multitechnicznym, czyli tym wszystkim, co nie jest objęte taryfą. Może to być np. obsługa urządzeń, rozliczanie mediów w budynkach, eksploatacja instalacji u odbiorcy. Te usługi nie muszą dotyczyć tylko instalacji cieplnych, ale również instalacji klimatyzacyjnych, wentylacyjnych i wszelkich innych, jakie znajdują się w budynkach.
Przykładem może być przyłączanie do systemów ciepłowniczych sąsiednich gmin bądź przejmowanie zarządzania energią nawet w odległych gminach. Dzięki takim działaniom zwiększa się liczba klientów.
Rozwój produktowy oznacza, że oprócz energii cieplnej, firmy ciepłownicze starają się sprzedawać także inne produkty i usługi, na których mogą zarabiać.
- Takim produktem jest m.in. energia elektryczna. Nie chodzi tu tylko o wielką kogenerację, ale także o kogenerację w małych systemach ciepłowniczych. Produkcja energii elektrycznej w bardzo dobry sposób poprawia wyniki uzyskiwane z produkcji ciepła. Właściwie każdy system ciepłowniczy może mieć element kogeneracyjny. Dodatkowym źródłem przychodów w takim przypadku są czerwone certyfikaty. Jeżeli kogenerację oprzeć w części lub w całości na biopaliwie, to pojawia się kolejny zysk z tytułu zielonych certyfikatów. Produkcja energii elektrycznej jest jednym z podstawowych aktywności, bez których firmy ciepłownicze nie poradzą sobie w dłuższym czasie - twierdzi Świątek.
Jego zdaniem, grupy ciepłownicze mogą zwiększać swoje przychody także dzięki usługom multitechnicznym, czyli tym wszystkim, co nie jest objęte taryfą. Może to być np. obsługa urządzeń, rozliczanie mediów w budynkach, eksploatacja instalacji u odbiorcy. Te usługi nie muszą dotyczyć tylko instalacji cieplnych, ale również instalacji klimatyzacyjnych, wentylacyjnych i wszelkich innych, jakie znajdują się w budynkach.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
