RSS
    • m.wnp.pl

Co dalej z ubóstwem energetycznym?

Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki - 2009-08-04
Problem ubóstwa energetycznego był jednym z ważnych punktów rzymskich obrad grupy G8. W dokumentach szczytu problem ujmowany jest globalnie i traktowany przez pryzmat braku dostępu do energii oraz braku możliwości zapłaty za energię - pisze Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Zwrócono uwagę, że problem ten dotyczy w szczególności państw azjatyckich i afrykańskich, jednak występuje również w Europie. Najnowszy raport brytyjskiej agencji FPAG (Fuel Poverty Advisory Group) wskazuje, że liczba gospodarstw dotkniętych ubóstwem energetycznym (fuel poverty) wzrosła do 4 milionów w 2008 roku w porównaniu z 1.2 mln w roku 2004.

Zjawisko ubóstwa energetycznego narasta w miarę wzrostu cen energii elektrycznej. Według danych FPAG w okresie od 2003 do 2008 roku wysokość rachunków za energię elektryczną i gaz (łącznie) wzrosła o 125% - z 572 do 1287 funtów. Szacuje się, że kolejne dwa miliony gospodarstw dołączą do tej liczby w perspektywie kilkunastu lat na skutek wdrażania programu ochrony przed zmianami klimatycznymi.

Różne szacunki dotyczące wzrostu cen energii elektrycznej w Polsce skazują nas na podobny scenariusz. Badania przeprowadzone przez URE we współpracy z IPISS jeszcze pod koniec 2007 roku, wskazują, że ubóstwo energetyczne jest ważnym problemem społecznym, który może obejmować kilka milionów gospodarstw domowych. Zjawisko to może tylko narastać w dobie kryzysu gospodarczego. W Polsce nie ma nadal zorganizowanego systemu pomocy, brak również definicji samego zjawiska ubóstwa energetycznego.

Z przygotowanego przez URE raportu dotyczącego społecznej odpowiedzialności w energetyce wynika, że firmy energetyczne angażują się w pomoc osobom, których nie stać na opłacenie rachunku, a ośrodki pomocy społecznej, mimo braku wyraźnej podstawy prawnej, te rachunki uiszczają (tylko w przypadku ciepła istnieje wyraźna podstawa prawna dla działalności OPS). Podejmowane działania nie mają jednak charakteru systemowego, a katalog form pomocy obejmuje przede wszystkim różne formy rozłożenia należności na raty, umarzania, instalacji liczników przedpłatowych stymulujących do ograniczania zużycia energii, itd.

Zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji budżetowej trzeba sobie jednak jasno powiedzieć: problem ubóstwa energetycznego istnieje i będzie narastał w miarę jak będziemy wprowadzali kosztowne koncepcje walki ze zmianami klimatycznymi. Oprócz konieczności odbudowy majątku w energetyce to dzisiaj najpoważniejszy czynnik wpływający na ceny energii elektrycznej. Najwyższy czas, aby funkcjonujące już w Europie systemy zwalczania ubóstwa energetycznego przyjąć również w Polsce.

Półtora roku temu URE przygotował szczegółowy raport porównawczy w tym zakresie, wraz z konkretnymi propozycjami rozwiązań, które nie zostały w żaden sposób wdrożone. Brak zainteresowania dyskusją nad problemem ubóstwa energetycznego musi dziwić, zwłaszcza w obliczu konieczności implementacji dyrektyw rynkowych a w niedalekiej przyszłości - trzeciego pakietu liberalizacyjnego, gdzie zapisane zostały konkretne obowiązki państw członkowskich w zakresie zwalczania tego zjawiska. Dziś cała Unia zastanawia się jak zmniejszać skalę zjawiska ubóstwa energetycznego. Nie negując w żaden sposób unijnych pomysłów, może niepokoić, że nie rozważa się co zrobić, aby energia była tania i powszechnie dostępna. Energetyczny mainstream przekonuje nas, że energia musi być droga, czego konsekwencją jest m.in. powiększająca się skala ubóstwa energetycznego i konieczność ochrony ubogich odbiorców.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze