Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Co z tymi łupkami?

Autor: Dariusz Malinowski
15-06-2013 16:06 |  aktualizacja: 16-06-2013 09:58
Co z tymi łupkami?

Jesienią 2011 roku wizję dobrobytu płynącego z gazu łupkowego roztaczał sam premier. Po ponad 18 miesiącach poszukiwania cudownego gazu ugrzęzły, entuzjazm i flara nad odwiertem zgasły. Co się stało?

Nazwa "gaz łupkowy" wprowadza w błąd. To zwykły gaz ziemny znajdujący się w "niezwykłych" złożach. Problem polega na tym, że po wykryciu złoża nie wystarczy uruchomienie odwiertu. Trzeba jeszcze umożliwić gazowi wydostanie się na powierzchnię.
A to wymaga skruszenia skały. Ten etap produkcji budzi największe kontrowersje, bo zdaniem przeciwników łupków, zabieg tzw. hydroszczelinowania, czyli wpompowania pod ziemię wody z zawartością piasku i związków chemicznych, może nie tylko skazić glebę i podziemne cieki wodne, ale wręcz wywołać wstrząsy.

Amerykański sen

Nadzieje na gazowe eldorado w Polsce rozbudzili amerykańscy geologowie. Ponieważ budowa geologiczna naszego kraju przypomina obszary gazonośne w Stanach Zjednoczonych, Amerykanie oszacowali, że na terenie Polski mogą się kryć zasoby wielkości nawet 5,3 bln m sześc. surowca.

Taka ilość gazu wystarczyłaby naszemu krajowi, przy obecnym zapotrzebowaniu, na 350 lat.

Nic dziwnego, że nadzieje zostały rozpalone. Problem w tym, że informacje o wielkości zasobów były bardzo szacunkowe, oparte na badaniach pochodzących jeszcze sprzed ćwierćwiecza, mało wiarygodne.

Aby je zweryfikować, potrzebne byłyby kosztowne, idące w setki milionów złotych rocznie prace poszukiwawcze. Najważniejszym ich elementem byłyby wiercenia.

Co wiemy na pewno o gazie łupkowym w Polsce? Nadal prawie nic. Dotychczas wykonano bowiem zaledwie 46 odwiertów.

Ale to tylko część prawdy, równie ważne jest wykonanie odwiertów horyzontalnych, a tych jest jeszcze mniej - zaledwie kilka.

- To zbyt mało w stosunku do oczekiwań. Rozpoznanie jest cały czas we wstępnej fazie - przyznaje podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska i Główny Geolog Kraju Piotr Woźniak. Jego zdaniem, potrzebne jest przyspieszenie prac.

Miażdżącą opinię co do tempa poszukiwań przedstawia prof. Stanisław Rychlicki, autorytet w tej dziedzinie.

- Przy obecnej liczbie odwiertów nie może dziwić brak postępu.

Wciąż zbyt mało wiemy na temat zasobów gazu. Aby faktycznie wiarygodnie opisać sytuację z gazem, powinniśmy średnio na jednej koncesji wykonać nawet dziesięć wierceń. Tymczasem na rzadko której wykonano więcej niż kilka.

W efekcie wciąż poruszamy się po omacku - mówi prof. Rychlicki.

Jedną z najważniejszych kwestii są koszty prac. - No cóż, okazało się, że nie można żywcem przeszczepić rozwiązań amerykańskich na nasz grunt. Trzeba wykonać pewne badania, to wszystko kosztuje. Należy także dodać, że o ile wykonanie jednego otworu w USA to kwota 3-9 mln dolarów, to u nas potrzeba 12-15 mln.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 964 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP