Czwartek, 17 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Marcin Złoch  |  2010-01-10

Comarch chce eksportować do Chin

Założyciel Comarchu odcisnął wyraźne piętno na jego modelu biznesowym, jednocześnie pozostawiając pracownikom swobodę. Powstała ekspansywna firma oparta na wiedzy.

Firma badawcza A.T. Kearney poświęciła Comarchowi jeden z rozdziałów książki pt. "Walka z rekinami biznesu". Autorzy dochodzą do wniosku, że mocne fundamenty i elastyczność działania powinny pozwolić w najbliższym czasie Comarchowi nie tylko na poprawę wyników, ale również na wzmocnienie swojej pozycji istotnego gracza na europejskim rynku IT.

Analizując przypadek Comarchu, specjaliści A.T. Kearney podkreślają innowacyjne podejście do wzrostu, które opiera się na wdrożeniu rozwiązań informatycznych najpierw w oddziale, a nie od razu w centrali globalnej firmy. Pozytywna referencja w danym kraju pozwala na wejście z produktem do centrali firmy i kolejnych oddziałów. Ilustrują to przykładem B P, gdzie system lojalnościowy wdrożony na rynku polskim był stopniowo przenoszony do innych oddziałów firmy na świecie.

Według profesora, nie ma szans na zaistnienie i obecność na rynkach zagranicznych bez odpowiednich nakładów finansowych. Planowane obecnie nakłady na kampanie wizerunkowe na 2010 r. to około 3 mln euro w Polsce i tyle samo na rynku niemieckim. Dodatkowo w Niemczech i we Francji Comarch inwestuje w budowę pełnowymiarowych struktur biznesowych.

- Świadomie ponosimy koszty działalności na rynkach zagranicznych. Naszą strategię należy odróżnić od drogi oportunistycznej, która zakłada najpierw pozyskanie kontraktu, a dopiero potem tworzenie struktur organizacyjnych. W ten sposób inwestujemy w budowanie przewagi konkurencyjnej na przyszłość - twierdzi Janusz Filipiak.

Jednym z obszarów wykorzystywanych marketingowo przez Comarch jest sport. Firma jest już w 50 proc. właścicielem krakowskiego klubu piłkarskiego Cracovia. Niedawno podpisano kontrakt na sponsoring niemieckiego TSV 1860 Monachium. Profesor nie ukrywa, że prawa do posługiwania się logo zespołu są ważne w działalności na rynku niemieckim.

- Nasze zaangażowanie w klub o bogatej tradycji, jakim jest TSV, jest częścią umacniania naszej pozycji w Niemczech i Europie Zachodniej. Zamierzamy korzystać z renomy klubu. Rynek niemiecki jest bardziej dojrzały w wykorzystywaniu sportu w działaniach promocyjnych i marketingowych. Logo TSV to stary, znany i szanowany znak. To, że możemy się nim posługiwać, jest dużą korzyścią. Już wykorzystujemy go na naszej niemieckiej stronie internetowej - zauważa Janusz Filipiak.


portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer