Czas funduszy private equity
Krzysztof Orłowski - 2008-09-16
- W segmencie średnich i mniejszych firm, w którym nasz fundusz działa, jest bardzo dużo spółek. Liczba projektów, często bardzo ciekawych, które można przeprowadzić, jest naprawdę spora, a konkurencja nie jest duża - mówi Jacek Pogonowski.
Niestety, jego zdaniem, im mniejsza firma, tym dostęp do kapitału trudniejszy. Najbardziej poszkodowaną grupą są start-upy. Tu możliwości pozyskiwania kapitału zawsze były nie zbyt duże - niewielu jest w Polsce tzw. business angels, czyli osób posiadających własny kapitał i gotowych do wyłożenia go na obiecujący biznes. Fundusze, które deklarują, że chcą inwestować w firmy dopiero zaczynające działalność, można policzyć na palcach jednej ręki. W tej dziedzinie luka kapitałowa się raczej powiększa niż zanika - zdecydowanie więcej kapitału przeznaczonego jest na wykupy niż na finansowanie wczesnych faz rozwoju firm i innowacyjne przedsięwzięcia.
Co prawda, w tym roku przybyły dwa fundusze, które mają się zajmować właśnie finansowaniem tego typu przedsięwzięć, ale razem dysponują niewielką kwotą 100 mln zł.
Ich powstanie było możliwe dzięki uruchomieniu przeznaczonych na ten cel pieniędzy unijnych, których rozdysponowaniem zajmuje się Krajowy Fundusz Kapitałowy. Po rozpisaniu konkursu na zorganizowanie tego typu funduszy, KFK wybrał dwa podmioty, którym powierzył to zadanie. Jeden z nich powstał pod egidą BBI Capital NFISA (BBI Seed Fund) i ma kapitalizację 60 mln zł, a drugi stworzony został przez MCI (Helix Ventures Partners Fundusz Inwestycyjny Zamknięty) i ma do dyspozycji 40 mln zł.
Idea polega na tym, że KFK daje na to przedsięwzięcie połowę pieniędzy, a resztę wykłada prywatny udziałowiec. Oczekiwana przeciętna inwestycja w jedną spółkę to około 2 mln zł, kapitału tego więc starczy na około 50 przedsięwzięć. Fundusze te chcą inwestować przede wszystkim w technologie informacyjno-komunikacyjne, ochronę zdrowia, ochronę środowiska, technologie materiałowe. Prezes KFK Piotr Gębala po ich powołaniu wyrażał nadzieję na to, że obydwa fundusze pomogą w ograniczeniu luki kapitałowej i ułatwią dostęp do finansowania małym firmom o dużym potencjale rozwoju, które są podstawą każdej zdrowej, innowacyjnej gospodarki. To jednak chyba zbyt duże oczekiwania. Dopóki na ten cel nie pójdą poważniejsze pieniądze, na efekt odczuwalny w skali całej gospodarki raczej nie ma co liczyć.






Nie dodano jeszcze żadnego komentarza