Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czas liczenia kosztów

Autor: Renata Dudała
25-10-2004 00:00
Czas liczenia kosztów

Rozmowa z Frantiskiem Chowańcem, prezesem Zarządu Ispat Nova Hut i Ispat Polska Stal.

Jak długo, Pana zdaniem, utrzyma się hossa na światowym rynku stali?
- Hossa rozpoczęta zwiększonym popytem w Chinach, w pierwszej kolejności została wykorzystana przez dostawców surowców, a nie producentów stali. Rosnąca produkcja stali spowodowała niedobór surowców. I to właśnie dostawcy pierwsi podwyższyli ceny, w tym głównie rud żelaza. Z uwagi na brak węgla koksującego także dostawcy koksu wykorzystali sytuację i podnieśli jego cenę. To oczywiście przełożyło się na wzrost wszystkich kosztów, konsekwencją którego były podwyżki cen stali. Generalnie jednak z zachwiania cen na rynku skorzystali dostawcy surowców, podwyższając je nawet o kilkadziesiąt procent. Obecnie obserwujemy niewielki spadek cen w niektórych grupach surowców. Zmniejszył się również popyt na stal. Mam jednak nadzieję, że nie dojdzie do gwałtownego spadku cen, co spowodowałoby kolejne zachwianie rynku. Liczę natomiast na to, że ceny się ustabilizują.

Dystrybutorzy stali obawiają się dyktatu cenowego LNM. Czy słusznie?

- Problem jest bardziej złożony, niż przedstawiają to dystrybutorzy. Nadal jednym z głównych problemów polskiego hutnictwa jest brak gotówki w obrocie handlowym. To spowodowało, że podstawową formą rozliczeń stały się kompensaty. Przy tym wszelkie koszty tych transakcji przenoszone są na producenta. Dystrybutorzy nie uczestniczą w procesie finansowania w łańcuchu dostaw. Dlatego uważam, że trzeba dojść do porozumienia. Nie może być tak, że cały ciężar braku gotówki przejmuje wyłącznie producent. Chcemy aby dystrybutorzy także mieli swój udział w procesie finansowania dostaw.

Przez najbliższe lata Chiny będą nadal największym światowym konsumentam i importerm rudy żelaza. Jak szacują chińscy eksperci produkcja w stali w Chinach zwiększy się do 400 mln ton. Czy nie obawia się Pan, że Chiny zaleją rynki - w tym również rynek europejski - tanimi wyrobami?

- Do tego Chiny nie są jeszcze logistycznie przygotowane. Rynek amerykański czy europejski wymaga dostaw na czas. Tu liczą się godziny, a nie tygodnie czy miesiące. Myślę, że trudno byłoby pokonać Chinom tę barierę, biorąc pod uwagę rosnące wymagania klientów. Plany chińskiego przemysłu stalowego nie powinny zatem budzić obaw ale niewątpliwie jest to sygnał dla innych producentów i uczestników rynku. Oznacza to dla nich, że muszą bardziej związać się z klientem. Klient musi wiedzieć, że nawiązując współpracę z danym producentem - na przykład z nami – będzie miał gwarancję, że zostaną spełnione wszystkie warunki jakościowe, asortymentowe, w tym także dostaw na czas. Tym bardziej, że do nas będzie mieć bliżej – oczywiście mówimy tu o kliencie z krajów Unii.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP