PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czas na zegarek

Autor: Dariusz Ciepiela
11-12-2005 00:00
Czas na zegarek

W mediach czy wśród znajomych, na ulicy czy na biznesowych spotkaniach coraz częściej słychać rozmowy o zegarkach. Tematem nie jest jednak mierzenie czasu. Zegarek to kulturowy znak dla wtajemniczonych mówiący wiele o właścicielu. Coraz więcej wiemy o najdroższych i najbardziej znanych markach, mało o tym co dobre, ale dostępne i przystępne.

- Dlaczego nosimy dobre zegarki? A dlaczego nosimy czyste koszule i dobrze zawiązane krawaty? Aby odczuwać przyjemność posiadania ładnego wyrobu, i aby dobrze wyglądać – odpowiada Władysław Meller z warszawskiego sklepu Ornament i z Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków.
Problem w tym, że znaczna większość osób noszących zegarki nie wie, co to jest „dobry” zegarek i nosi byle co. Przekonuje, że wstydem jest, jeśli ktoś nosi zegarek bardzo niskiej klasy lub zniszczony. Większym wstydem jest noszenie zegarka podrabianego, dla laików jest to trudno zauważalne, ale osoby zajmujące się zegarkami potrafią dostrzec to niemal na pierwszy rzut oka.

Szczytem w hierarchii wstydu jest noszenie zegarków kradzionych. Noszenie kiepskich zegarków, podrabianych i kradzionych zdarza się w każdym środowisku, także w sferach wielkiej polityki i wielkiego biznesu. Na dowód Meller pokazuje okładkę jednego z kolorowych miesięczników, na której dumnie pręży się (już były) prezes KGHM Polska Miedź. Z podrabianym zegarkiem na ręce. Efekt – fatalny. Rodzą się bowiem niewygodne pytania.

– Nie stać go na dobry zegarek? Dostał podrabiany? Jeśli tak, to od kogo, w takim razie z kim on się zadaje... – podsuwa Meller.

Inny przykład. Krakowski oddział Rotary Club obchodził w ubiegłym roku 75. rocznicę swego powstania. Z tej okazji postanowiono przeprowadzić aukcję charytatywną, na której sprzedawane miały być m.in. zegarki. Organizatorzy zdobyli nawet zegarek Jana Pawła II, co było rzeczą wyjątkową, ponieważ polski papież z reguły nie przekazywał swoich rzeczy na aukcje.

Zegarek na aukcję przekazała również znana z pierwszych stron gazet osoba w randze ministra. Był to „okaz” marki Lucky, który (nowy) kosztuje około 50 zł; ten przekazany był w dodatku zniszczony. Trudno piętnować dobrą wolę czy... skromność. Z drugiej strony – wpadka niewątpliwa.

Jak twierdzi Meller, gdyby ktoś próbował ten zegarek sprzedać w Szwajcarii, zostałby ukarany za... sprzedawanie podróbek – zegarek Lucky był oparty na wzornictwie znanej szwajcarskiej marki Maurice Lacroix. Organizatorzy aukcji zebrali jeszcze kilka wyjątkowo niskiej klasy zegarków od znanych osób. Nie były one wcale licytowane.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 125 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP