Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czas wielkiego sprzątania

Autor: Dorota Goliszewska
25-04-2012 00:00
Czas wielkiego sprzątania
fot. PTWP

Przed kryzysem firmy żyły pod presją osiągania nadzwyczajnych rezultatów, a większość z nich stać jedynie na przeciętne - tłumaczy prof. Krzysztof Obłój w rozmowie z Dorotą Goliszewską.

- Czego nauczył nas kryzys gospodarczy? Czy można się pokusić o jakieś rekomendacje, które zminimalizują ryzyko nadejścia kolejnego?
- Kryzys nauczył wszystkich tego, co zawsze - krótkookresowej pokory.

Dzisiaj menedżerowie mówią o kryzysie i o tym, jak adaptują organizacje do nowych warunków, redukując koszty, usprawniając organizację, koncentrując się na odbiorcy, poszukiwaniu talentów itd. Ale nie miałbym wielkich złudzeń: ludzie uczą się na swoich doświadczeniach drogą uproszczeń i popełniają trzy klasyczne błędy. Pierwszy to skłonność do ignorowania odległego czasu. Drugi to tendencja do ignorowania kontekstu otoczenia.

Organizacje nagminnie oglądają świat niejako przez peryskop: widzą tylko jego niewielki kawałek: swoją branżę, kilku najbliższych konkurentów i głównych odbiorców. Podobnie świat widział największy światowy producent maszyn do pisania Smith Corona i słusznie zbankrutował. Trzeci błąd to koncentrowanie się na sukcesach.

Organizacje i ludzie nagradzani są pozytywnymi wynikami i powielają recepty, które kiedyś do tych sukcesów ich doprowadziły. To casus Polaroida, który również odszedł w niepamięć.

- I nikt nie wyciąga wniosków z tych błędów, chociaż są zdiagnozowane i opisane?

- Prawie żadna firma nie jest w stanie przygotować się dobrze do kryzysu, bo on nadchodzi z odleglejszego czasu, wymaga szerszego kontekstu i bynajmniej nie jest efektem recepty na sukces. Z tego też wynikają zasady, których należy przestrzegać i które prawie nigdy nie są przestrzegane. Prawdopodobieństwo wystąpienia kryzysu i porażki zawsze pozostaje niedoszacowane.

- Na kryzys możemy chyba spojrzeć również w perspektywie starcia dwóch gospodarek: tak zwanej nowej, której przedstawicielem jest sektor finansowy z jego wyrafinowanymi instrumentami, i tej starej, reprezentowanej przez tradycyjne branże, które okazały się organizacjami stabilniejszymi.

- Nie podzielam tego poglądu. Faktem jest, że to sektor finansowy był zapalnikiem kryzysu, ale on tylko zareagował na bodźce wysłane przez ekonomiczno- społeczne otoczenie. Takie same bodźce działały na inne firmy.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP