Czwartek, 17 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Dariusz Ciepiela  |  2008-09-06

Czerwone światło dla zielonej energii

Osoby związane z energetyką odnawialną wciąż przypominają, jak duży potencjał rozwoju ma polska zielona energia. Na przeszkodzie rozwoju OŹE stoją jednak złe regulacje rynku energii oraz brak inwestycji w sieci przesyłowe.

Barierą w rozwoju wykorzystania biomasy jest z kolei struktura polskiego rolnictwa, ponieważ średnia wielkość gospodarstwa wynosi ok. 5,6 hektara. Porozumienie właściciela instalacji na biomasę z kilkudziesięcioma czy wręcz kilkuset rolnikami, aby w ciągu np. 15 lat dostarczali konkretnej ilości paliwo o odpowiedniej jakości jest w praktyce niemożliwe.

W krajach Europy Zachodniej, gdzie jest znacznie więcej gospodarstw o powierzchni kilkuset czy nawet kilku tysięcy hektarów, grupa rolników, czy wręcz jeden, może być partnerem dla odbiorcy biomasy. Drogę rozwiązania tej sytuacji wskazała m.in. Dalkia Polska, która w okolicach Poznania i Łodzi chce dzierżawić od rolników ziemię, aby uprawiać rośliny energetyczne na własne potrzeby.

Atrakcyjne i absurdalne

Prof. Jan Popczyk
Politechnika Śląska, szef rady naukowo-technicznej Grupy Energa

Obecnie odbiorca ponosi koszty zielonych, czerwonych i żółtych certyfikatów. Na tej podstawie tworzy się wrażenie, że to właśnie certyfikaty są głównie odpowiedzialne za wzrost cen energii. W rzeczywistości to nie energetyka odnawialna czy rozproszona, innowacyjna jest dotowana. Zaczyna być dotowana energetyka wielkoskalowa, oparta o technologie węglowe. Dzieje się tak poprzez mechanizm nieopłaconych kosztów zewnętrznych.

Są sprawy budzące grozę. Dzisiaj głównym sposobem wykorzystania biomasy jest jej współspalanie w kotłach pyłowych w elektrowniach kondensacyjnych przyłączonych do sieci przesyłowych, gdzie jej wykorzystanie jest na poziomie ok. trzech proc. Jednocześnie istnieje nieszczęsny komunikat URE z 31 maja 2007 r., zabraniający inwestorom korzystania z dwóch certyfikatów jednocześnie, zielonego i żółtego, w przypadku biogazowni. Pamiętajmy, że celem Komisji Europejskiej jest obniżka zużycia paliw pierwotnych i obniżka emisji CO2. Te dwa certyfikaty z punktu widzenia ekonomii są absolutnie potrzebne. Biomasę trzeba wykorzystywać w 85 proc., tak jak pozwalają nowoczesne źródła, a nie w trzech proc., jak obecnie. Faktem jest jednak, że wskutek istniejących regulacji nieefektywne energetycznie współspalanie biomasy jest niezwykle atrakcyjne dla elektrowni pod względem finansowym.



 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer