Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czy deflacja to tylko "strachy na Lachy"?

Autor: Adam Sofuł
06-09-2014 09:38 |  aktualizacja: 06-09-2014 09:39
Czy deflacja to tylko "strachy na Lachy"?

Jedni ekonomiści biją na alarm, inni uspokajają. Deflacja - całkiem nowe w polskiej gospodarce wolnorynkowej zjawisko - stała się faktem. Ale wcale nie musi oznaczać recesji.

Spadek cen nie jest bynajmniej niespodzianką. Eksperci całkiem trafnie go przewidzieli. Oczekiwali, że przy rekordowo niskiej od wielu miesięcy inflacji sezonowa obniżka cen żywności ściągnie latem inflacyjny wskaźnik poniżej zera. Przyczyniła się do tego także zeszłoroczna, znaczna podwyżka opłat za wywóz nieczystości. Spowodowała ona skokowy wzrost inflacji, co nienaturalnie podwyższyło bazę, stanowiącą punkt odniesienia przy dokonywaniu obliczeń statystycznych i w rezultacie - po ustąpieniu wywołanego przez nią efektu - doprowadziło do gwałtownego spadku wskaźnika inflacji.
Nie mamy więc do czynienia z konsekwencjami jakichś negatywnych tendencji występujących w gospodarce, bo takich się nie odnotowuje. Ekonomiści mówią raczej o krótkotrwałym spadku cen, który potrwa dwa, no góra trzy miesiące. Tego, co się dzieje, nie można jednak skwitować wzruszeniem ramion...

Embargo zbija ceny

Sytuację komplikuje bowiem geopolityczne napięcie na Wschodzie oraz zamknięcie rosyjskiego rynku dla polskich producentów żywności. To oczywiście oznacza zwiększenie jej podaży w kraju i poważniejszy niż się spodziewano spadek cen.

- Wpływ embarga na inflację skoncentruje się w trzecim i czwartym kwartale, a zatem w okresie, w którym nastąpi pełna materializacja jego wpływu na ceny mięsa i nabiału, i gdy zakończą się zbiory jabłek i gruszek. Deflacja może potrwać do grudnia - ocenia Jakub Borowski, główny ekonomista Crédit Agricole.

Takiego scenariusza nie wyklucza również minister finansów Mateusz Szczurek.

- Zjawisko deflacji może się rozciągnąć poza miesiące wakacyjne - przyznaje.

Niskie ceny nie są jedynie polskim problemem. Europejski Bank Centralny obniżył stopy do rekordowo niskiego poziomu, a jedną z nich - depozytową, ustalił na poziomie minus 0,1 proc. Chociaż prezes EBC Mario Draghi uspokaja: "Nie widzimy typowych cech negatywnej spirali deflacyjnej. Nie widzimy samospełniającej się przepowiedni, gospodarstwa domowe nie odkładają na później wydatków, nie widać też innych cech tego zjawiska", to eksperci i komentatorzy nie mają wątpliwości: EBC zdecydował się na takie działania, by przeciwdziałać groźbie wystąpienia deflacji.

- Mamy sytuację wzrostu gospodarczego, który się utrwala, i inflacji, która spada. Dla banku centralnego to oczywiście nie jest dobra sytuacja, bo stwarza zagrożenie deflacją. Gdyby do tego doszło, musiałby on podjąć bardziej radykalne działania z doprowadzeniem do przegrzania gospodarki włącznie, bo niska inflacja na dłuższą metę gospodarce nie służy - stwierdza Jakub Borowski.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP