Czy produkcja bioenergii zagraża rynkowi żywności i pasz?
Tadeusz Michalski - Wieś Jutra - 2009-04-21
Braki towarów rolnych i pasz oraz rosnące gwałtownie ceny zbóż i innych produktów rolniczych, jakie obserwowano w sezonach 2006/2007 i 2007/2008, wywołały szeroką dyskusję odnośnie przyczyn i skutków tego stanu rzeczy. Wskazywano m.in. na nieurodzaje w wielu krajach (zwłaszcza w 2007 roku); obserwowany od ok. 10 lat trend do zmniejszania zapasów, co ograniczyło możliwości przeciwdziałania; rosnące spożycie w Chinach i innych dużych krajach Wschodu oraz działania kapitału spekulacyjnego.
Wprowadzenie
Niewątpliwie jedną z ważnych przyczyn tego zjawiska było także rosnące zapotrzebowanie na produkty rolnicze przeznaczone do przerobu na bioenergię. Fachowcy wskazywali, że każda z wymienionych przyczyn była istotna i ważna, a ich działanie sumowało się, powodując załamanie rynku i nienormalny wzrost cen w sezonie 2007/2008. Sytuację tę wykorzystali jednak przeciwnicy biopaliw wspomagani przez koncerny naftowe, główną winą obarczając rosnącą produkcję bioenergii, co natychmiast podchwyciły tabloidy.
Do nagonki włączyły się nawet banki. Poufny raport Banku Światowego z czerwca 2008, omawiany przez dziennik "Guardian" ocenił, że biopaliwa spowodowały wzrost cen żywności nawet o 75 proc. Zakwestionowano twierdzenia Stanów Zjednoczonych, jakoby powodem eksplozji cen żywności był rosnący popyt w Chinach i Indii lub susza w Australii. Za główny powód uznano zaś rosnący popyt na biopaliwa w USA i Europie. Według tego raportu od początku 2002 do końca lutego 2008 koszyk cen żywności przyjęty za podstawę do obliczeń ruchów cen wzrósł o 140 proc., z czego tylko 15 proc. stanowiły wyższe koszty energii i nawozów sztucznych, za. 75 proc. wyższy popyt na biopaliwa.
Zdaniem autora raportu, produkcja biopaliw zakłóciła rynek żywności na trzy sposoby: zboża w większym stopniu uprawiano, by przerobić je na paliwo, a nie na żywność, skurczył się areał upraw zbóż i roślin przeznaczonych na konsumpcję oraz rosnący popyt na biopaliwa pobudził spekulację na rynkach surowcowych.
Wszystkie te zarzuty były częściowo prawdziwe, a główną przyczyną kryzysu były braki towarów rolniczych na rynku. "Wina" biopaliw była niewspółmierna do ich wkładu w kryzys cenowy. Ocenia się, że światowa produkcja biopaliw zużywa tylko około jednego procenta ogólnej puli produktów rolnych, a póki co jej wytwory stanowią mniej niż 3 procent ogólnej podaży paliw w transporcie. W wielu krajach podejmowano próby przeciwdziałania niekorzystnym opiniom nt. biopaliw i ich udziału we wzroście cen żywności. Wypowiadały się związki producentów rolnych, naukowcy i politycy.
Na zorganizowanej w 2008 roku przez Radę Gospodarki Żywnościowej konferencji dotyczącej wpływu produkcji biopaliw na wzrost cen żywności, doradca prezydenta Ardanowski stwierdził, że biopaliwa nie stanowią zagrożenia dla cen żywności, a zwyżki cen artykułów spożywczych w dużej mierze związane są z ilością pośredników, marżami handlowymi, a także kosztami energii stosowanej w przetwórstwie rolno-spożywczym i przemyśle.
Niewątpliwie jedną z ważnych przyczyn tego zjawiska było także rosnące zapotrzebowanie na produkty rolnicze przeznaczone do przerobu na bioenergię. Fachowcy wskazywali, że każda z wymienionych przyczyn była istotna i ważna, a ich działanie sumowało się, powodując załamanie rynku i nienormalny wzrost cen w sezonie 2007/2008. Sytuację tę wykorzystali jednak przeciwnicy biopaliw wspomagani przez koncerny naftowe, główną winą obarczając rosnącą produkcję bioenergii, co natychmiast podchwyciły tabloidy.
Do nagonki włączyły się nawet banki. Poufny raport Banku Światowego z czerwca 2008, omawiany przez dziennik "Guardian" ocenił, że biopaliwa spowodowały wzrost cen żywności nawet o 75 proc. Zakwestionowano twierdzenia Stanów Zjednoczonych, jakoby powodem eksplozji cen żywności był rosnący popyt w Chinach i Indii lub susza w Australii. Za główny powód uznano zaś rosnący popyt na biopaliwa w USA i Europie. Według tego raportu od początku 2002 do końca lutego 2008 koszyk cen żywności przyjęty za podstawę do obliczeń ruchów cen wzrósł o 140 proc., z czego tylko 15 proc. stanowiły wyższe koszty energii i nawozów sztucznych, za. 75 proc. wyższy popyt na biopaliwa.
Zdaniem autora raportu, produkcja biopaliw zakłóciła rynek żywności na trzy sposoby: zboża w większym stopniu uprawiano, by przerobić je na paliwo, a nie na żywność, skurczył się areał upraw zbóż i roślin przeznaczonych na konsumpcję oraz rosnący popyt na biopaliwa pobudził spekulację na rynkach surowcowych.
Wszystkie te zarzuty były częściowo prawdziwe, a główną przyczyną kryzysu były braki towarów rolniczych na rynku. "Wina" biopaliw była niewspółmierna do ich wkładu w kryzys cenowy. Ocenia się, że światowa produkcja biopaliw zużywa tylko około jednego procenta ogólnej puli produktów rolnych, a póki co jej wytwory stanowią mniej niż 3 procent ogólnej podaży paliw w transporcie. W wielu krajach podejmowano próby przeciwdziałania niekorzystnym opiniom nt. biopaliw i ich udziału we wzroście cen żywności. Wypowiadały się związki producentów rolnych, naukowcy i politycy.
Na zorganizowanej w 2008 roku przez Radę Gospodarki Żywnościowej konferencji dotyczącej wpływu produkcji biopaliw na wzrost cen żywności, doradca prezydenta Ardanowski stwierdził, że biopaliwa nie stanowią zagrożenia dla cen żywności, a zwyżki cen artykułów spożywczych w dużej mierze związane są z ilością pośredników, marżami handlowymi, a także kosztami energii stosowanej w przetwórstwie rolno-spożywczym i przemyśle.
KOMENTARZE (6)
-
16.04.2011 17:31LrLkHx In awe of that asnewr! Really cool!
-
16.04.2011 13:43Walking in the presence of giants here. Cool tnhiking all around!
-
16.04.2011 08:40Wow! Great thininkg! JK








LrLkHx In awe of that asnewr! Really cool!
LrLkHx In awe of that asnewr! Really cool!