RSS
    • m.wnp.pl

Czy UE powinna przewodzić światu w redukcji CO2?

Dariusz Ciepiela - 2010-07-25
Dodatkowe dobrowolne i ograniczone do krajów Unii obciążenia w walce ze zmianami klimatu budzą obawy przemysłu i niektórych krajów członkowskich. Czy UE powinna przewodzić światu w redukcji CO2?
Pomysł podniesienia celu emisyjnego dla Europy nie został przyjęty aplauzem. Propozycja Connie Hedegaard, komisarz Unii Europejskiej ds. klimatu, aby UE jednostronnie zobowiązała się do redukcji emisji CO2 o 30 proc., sprawiła, że reszta świata z jeszcze większym zainteresowaniem przygląda się polityce energetycznej UE, ale nie zamierza iść w jej ślady.

26 maja 2010 r. Hedegaard przedstawiła komunikat Komisji Europejskiej, w którym zaprezentowano możliwości jednostronnego zobowiązania UE do redukcji emisji CO2 do roku 2020 o 30 proc. w stosunku do roku 1990. Jednocześnie komisarz nie opowiedziała się jednoznacznie za przyjęciem tego celu w UE, głównie ze względu na nacisk ze strony Francji i Niemiec. Kraje te stoją na stanowisku, że mogłyby zdecydować się na wsparcie celu 30 proc. tylko w przypadku, gdy inne kraje spoza UE również podejmą podobne zobowiązania.

Za zwiększeniem celów UE opowiadają się m.in. Wielka Brytania i Holandia.

Możemy więcej?

- W komunikacie Komisji wskazano, że zwiększenie unijnego celu redukcji emisji do 30 proc. w porównaniu z rokiem 1990 jest możliwe technicznie. Komisja wskazuje, że skutkiem kryzysu gospodarczego, koszt osiągnięcia obecnego celu 20 proc. spadł do poziomu 48 miliardów euro rocznie (do roku 2020), co stanowi 0,32 proc. przewidywanego PKB (w roku 2020) - wyjaśnia Ewa Gąsiorowska, główny specjalista ds. regulacji w Vattenfall Poland.

Przypomina, że w czasie, kiedy uzgadniano Pakiet klimatyczny, szacowano, że koszt ten może wynieść około 70 miliardów euro rocznie. Według Komisji Europejskiej, osiągnięcia redukcji o 30 proc. mogłoby kosztować 11 miliardów euro więcej niż pierwotnie zakładano przy przyjęciu Pakietu przy szacowaniu kosztu 20 proc. redukcji.

Kryzys spowodował także, że ceny pozwoleń na emisję w ramach wspólnotowego systemu handlu pozwoleniami na emisję (EU ETS) znacznie spadły, a należy pamiętać, że to wysokie ceny pozwoleń na emisję miały spowodować, że opłacalne stanie się inwestowanie w technologie niskowęglowe i generalnie w rozwój tzw. zielonych technologii.

Komisarz ostrzegła, że ceny pozwoleń nie muszą się automatycznie zwiększyć, kiedy kryzys ekonomiczny w Europie się zakończy, co ma skutkować brakiem zachęt dla zielonych inwestycji.

Pomimo przedstawionych argumentów za zwiększeniem celu unijnego, Connie Hedegaard nie opowiedziała się jednoznacznie za tym, aby Unia przyjęła jednostronnie taki cel bez przyjęcia międzynarodowego traktatu o redukcji emisji na świecie.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze