Autor: Jan Bazyl Lipszyc | 2010-08-07
Dariusz Rosati: Trzeba wzmocnić dyscyplinę
Z profesorem Dariuszem Rosatim, ekonomistą, byłym ministrem spraw zagranicznych, byłym posłem do Europarlamentu, rozmawia Jan Bazyl Lipszyc.
- Co teraz, po tzw. greckim kryzysie, powinna robić Europa, żeby się domino nie poprzewracało, żeby następne kraje strefy euro i UE nie wpadły w jeszcze gorsze tarapaty?
- Najgorszy scenariusz - rozpada się strefa euro, poszczególne kraje wracają do swoich narodowych walut - uważam za zupełnie nierealistyczny. To by oznaczało zawalenie się całego projektu europejskiego. Działania krajów członkowskich Unii pokazują, że nie ma na taki scenariusz zgody.Drugi scenariusz, zakładający, że wspólna waluta ma się utrzymać...
- ...jest determinacja w jej ratowaniu.
- Nie chodzi o jej ratowanie, ale o usprawnienie systemu zarządzania euro. Jego celem powinno być uniknięcie nadmiernego zadłużania się państw, a także sektora prywatnego, co widać w Hiszpanii i Irlandii.
- Europejskie mechanizmy kontroli...
- Zawiodły zarówno Pakt Stabilności i Wzrostu, jak i tzw. wytyczne polityki gospodarczej.
W wielu punktach są wadliwie skonstruowane, a w wielu nie były wdrażane.
Trzeba więc wzmocnić dyscyplinę, żeby te przepisy były przestrzegane. Trzeba też wzmocnić uprawnienia audytorskie Komisji Europejskiej i Eurostatu, żeby nie dochodziło do, mówiąc delikatnie, retuszowania danych statystycznych, a właściwie ich fałszowania.
Przez wiele lat Grecja mogła raportować nieprawdziwe dane o stanie swojej gospodarki. Po trzecie potrzebna jest koordynacja na poziomie makro, jaka by skłoniła kraje europejskie do wspólnego podejmowania reform strukturalnych, które uzdrowią ich finanse publiczne. To też wymaga dodatkowych instrumentów.
I ostatnia rzecz - mechanizm działania w kryzysie. Tego nikt nie przewidywał, zabrakło wyobraźni.
- Zupełnie nie był do tego przygotowany EBC.
- Nie był i nie podjął się tego. Mamy teraz polityczną decyzję o stworzeniu Funduszu stabilizacyjnego.
- Nie wystarczy system kontroli, musi też być system kar dla tych, którzy się z określonych rygorów wyłamią.
- Teraz mamy sankcje dotyczące jednego parametru - 3-proc. deficytu, a np. przekroczenie poziomu 60 proc. długu publicznego w relacji do PKB nie jest zagrożone żadną sankcją.
KOMENTARZE (2)
justin231
09.08.2010 09:30
klawóz
08.08.2010 00:41

