PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Debata Nowego Przemysłu: granice outsourcingu

Autor: Opr. Alina Białkowska
03-01-2007 00:00
Debata Nowego Przemysłu: granice outsourcingu

Outsourcing, czyli wyprowadzanie na zewnątrz firmy funkcji nie związanych bezpośrednio z działalnością podstawową, jest jednym z trudniejszych wyzwań dla menedżerów. Wymaga zadania sobie fundamentalnego pytania: gdzie w mojej firmie tworzona jest wartość i, w związku z tym, jakie funkcje są niezbywalne, a które można oddać w ręce specjalistów z zewnątrz.

To jednak dopiero początek drogi, bo potem trzeba znaleźć właściwą firmę outsourcingową, precyzyjnie określić cele kontraktu, wynegocjować jego kształt, wytypować w firmie osobę odpowiedzialną za nadzór nad czynnościami, które podległy outsourcingowi… Wszystko to wymaga sporej finezji i gotowości do wejścia z inną firmą w układ niemal symbiotyczny.
Zagrożenia związane z outsourcingiem nie są małe, bo dotyczą konieczności zagwarantowania bezpieczeństwa produkcji. Jednak korzyści z dobrze przeprowadzonego wydzielania funkcji spoza core-businessu są tak duże, że jest to jeden z najbardziej obiecujących i najszybciej rozwijających się rynków w Polsce.

Dlatego grudniową debatę "Nowego Przemysłu" poświęciliśmy właśnie outsourcingowi. Nasi goście szukali odpowiedzi na pytania najbardziej zasadnicze, czyli o sens pozostawienia w firmie wyłącznie zarządzania marką, tak jak zrobiła to z dobrym skutkiem firma Nike, oraz na bardziej przyziemne, w tym:
- Jak określać parametry kontraktu outsourcingowego?
- W jaki sposób zagwarantować, że zleceniobiorca będzie wystarczająco rozumiał firmę - zleceniodawcę?
- Czy outsourcing może oznaczać utratę kontroli?
Zapraszamy do lektury zapisu z debaty.
Alina Białkowska


Thomas Kolaja, partner w Kolaja&Partners:
- Zacznę prowokacyjnie. W pięćsetce największych firm świata, publikowanej przez magazyn Fortune, nie ma żadnej polskiej firmy. Nike, która zamyka ten ranking, ma sprzedaż na poziomie 13 mld dolarów, czyli około 3 mld dolarów więcej niż Orlen. A przecież Nike to w zasadzie firma wirtualna. Nie ma fabryk, całą produkcję outsourcuje do Chin. Ma sklepy na całym świecie, ale nie jest właścicielem nieruchomości. W zasadzie ma tylko markę, którą rozwija, i o której wizerunek dba. To wystarczy, żeby zarabiać więcej niż największa firma w Polsce. Warto zadać sobie pytanie, czy Orlen musi mieć rafinerie, żeby wejść do pierwszej ligi firm globalnych?

Już w latach 30. XX wieku ekonomiści zadawali sobie pytanie, gdzie jest granica firmy. I odpowiadali, że gdyby rynki funkcjonowały idealnie, to znaczy, gdyby w każdej chwili było wiadomo, jaka jest aktualna jakość i cena danej usługi czy produktu, wtedy wszystko można by było outsourcować. Jednak taki rynek oczywiście nie istnieje, a na pytanie, co to jest działalność podstawowa, nadal nie ma jednoznacznej odpowiedzi.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 427 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP