Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Debet Arena

Autor: Tomasz Elżbieciak
23-04-2013 17:00 |  aktualizacja: 10-05-2013 13:19
Debet Arena

Niemal każde większe polskie miasto ma ambicję posiadania reprezentacyjnego stadionu lub hali widowiskowo-sportowej. Mimo bolesnych doświadczeń, prestiż bierze górę nad chłodną rachubą.

Pierwsze poważne pytania o przyszłą rentowność powstających obiektów sportowych zaczęły padać wraz z wbiciem pierwszych łopat na budowach stadionów na Euro 2012. Ale dopiero po zakończeniu mistrzostw oraz wybrzmieniu związanych z nimi emocji powróciły obawy o opłacalność stadionowych inwestycji. Wcześniej głównym zmartwieniem inwestorów i opinii publicznej było przede wszystko to, by zdążyć z zakończeniem robót przed pierwszym gwizdkiem.
Finalnie nakłady na piłkarskie areny Euro 2012 wyniosły ponad 4,3 mld zł. Trudno przypuszczać, żeby koszty te kiedykolwiek się zwróciły. Podstawową kwestią pozostaje to, by stadiony czy hale widowiskowo-sportowe nie przynosiły strat w bieżącej działalności, a zarabiały na swoje utrzymanie. W przeciwnym wypadku mogą stać się dla właścicieli (głównie samorządów) studnią bez dna.

Dziesięć procent

Główna arena Euro 2012 w Polsce - Stadion Narodowy w Warszawie - według zapowiedzi zarządców ma zacząć na siebie zarabiać w 2015 r. Prognoza na rok 2013 przewiduje stratę na poziomie 21 mln zł, choć wcześniej zakładano, że reprezentacyjny obiekt przyniesie już zarobek. Ale nie znaleźli się chętni na wynajem ekskluzywnych lóż i powierzchni komercyjnych.

Nie sprzedano także praw do nazwy obiektu, co ponoć nastąpi, gdy zyska on większą renomę... Aby ten cel osiągnąć, kosztowna inwestycja ma służyć nie tylko piłkarskiej reprezentacji czy organizacji koncertów, lecz stać się także miejscem targów, wystaw czy konferencji. Stadion i jego okolice powinny być również bardziej gościnne dla warszawian i turystów, dając możliwość spędzenia wolnego czasu czy zwiedzania. Ta stołeczna sportowa arena chciałaby też pozyskać kilku sponsorów strategicznych i oficjalnych dostawców.

Z pewnością Stadionowi Narodowemu byłoby łatwiej na siebie zarabiać, gdyby mecze rozgrywały na nim stołeczne drużyny piłkarskie - Legia i Polonia.

Tyleż że ich własne obiekty są bardziej dopasowane do warszawskiego popytu na ligową piłkę. Biorąc pod uwagę frekwencję z rundy jesiennej sezonu 2012/2013, liczący ponad 50 tys. miejsc na widowni Stadion Narodowy nie zapełniłby się na meczach Legii nawet w 30 proc., a Polonii - w 10 proc.! Inna z imponujących aren Euro 2012 - Stadion Miejski we Wrocławiu - powinien zacząć zarabiać w 2017 r. W zeszłym roku magistrat dopłacił do jego działalności przeszło 20 mln zł. Inaczej zarządzająca nim komunalna spółka nie regulowałaby swoich zobowiązań.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP