RSS
    • m.wnp.pl

Dla kogo giełda, dla kogo fundusz?

Rozmawiał: Adam Brzozowski - 2007-12-05

Wracając do kwestii źródeł finansowania inwestycji, w jakiej kolejności firmy powinny po nie sięgać?

- Możliwości pozyskania kapitału rosną wraz ze wzrostem wiarygodności i przejrzystości strategii. Na początku, gdy ktoś ma pomysł na biznes, jest w stanie do niego przekonać rodzinę, sąsiada i znajomych. Wówczas biznes startuje na małą skalę. Może też trafić na anioła biznesu i zdarzy się "cud". Potem, jak biznes rośnie, przedsiębiorca zyskując na wiarygodności bierze kredyt obrotowy, później inwestycyjny.

Zaczyna się zasilanie zewnętrzne. W pewnym momencie, gdy firma ma wiarygodną strategię, zaczyna się pozyskiwanie kapitału od inwestorów. Wówczas ktoś, kto ma super pomysł, otrzymuje finansowanie od venture capital - od kogoś, kto w niedużą firmę jest w stanie zainwestować stosunkowo duże środki. To są jednak nadal rzadkie przypadki w Polsce.

Ile takich finansowań może się u nas zdarzyć w ciągu roku?

- Sądzę, że ponad dwadzieścia. O masowości nie można mówić, choć przecież fundusze starają się, aby finansować firmy. Państwo także próbuje ten rozwój stymulować. Powstał Krajowy Fundusz Kapitałowy, który dofinansowuje fundusze typu venture, aby inwestowały w przedsiębiorstwa o charakterze prorozwojowym, innowacyjnym.

Czyli ta ścieżka będzie szersza, ale nie będzie to autostrada do kapitału?

- To nadal jest tylko ścieżka. Ona jest poszerzana i węże coraz rzadziej się na niej pojawiają, ale to nie jest autostrada. Tylko w USA jest to autostrada, bo w Europie venture capital nadal nie jest popularny.

Potem mamy giełdę, ale też fundusze takie jak Enterprise Investors, które mogą pomóc wejść na giełdę.

- Pojawia się coraz więcej rodzajów funduszy. Jest też więcej źródeł pozyskania środków do funduszy. Zasilają się z polskich instytucji finansowych albo idą na giełdę - np. Capital Partners czy MCI. One pozyskują finansowanie z GPW. Aktualnie powstaje fundusz private equity, który będzie największym z działających w naszym rejonie Europy. Będzie dysponował środkami wartości 1,5 mld euro. Niestety, fundusz, który my utworzyliśmy w 2006 r. na 658 mln euro, już nie będzie największy.

Rynek się różnicuje, będzie więcej ofert do wyboru, ale rynek dopiero się krystalizuje. Tak więc przedsiębiorca ma do wyboru dwie ścieżki: venture capital czy private equity, a potem być może upublicznienie albo od razu droga na giełdę.

Przedsiębiorca dochodzi do rozstaju dróg, spotyka tam np. Enterprise Investors. I co mu radzicie, wybór której drogi?

- My nie jesteśmy przewodnikiem, raczej diabłem kusicielem. Mówimy: chodź w naszą stronę, a potem może razem uznamy, że warto iść na giełdę. Zachowujemy przy tym element obiektywizmu.

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze