Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Dla mnie polityka to misja, nie biznes

Autor: Ryszard Pacer
11-01-2001 00:00

Rozmowa z Ryszardem Bugajem, ekonomistą

- Jak ocenia Pan obecną sytuację ekonomiczną w kraju?
- Najchętniej użyłbym słowa - nabrzmiała! Oznacza to, że w sytuacji gospodarczej występuje wiele elementów, które nie rokują najlepiej na przyszłość. Na szczęście te niepokojące okoliczności nie mają takiego charakteru, by musiały prowadzić do negatywnych konsekwencji.
Czego się obawiam najbardziej? Od kilku lat polska gospodarka funkcjonuje w cieniu nierównowagi zewnętrznej. Notujemy deficyt na rachunku bieżących obrotów zagranicznych, który to deficyt, co prawda ostatnio zmniejszył się, jednak niebezpieczeństwo dla równowagi ekonomicznej pozostaje. Dlatego musimy być w polityce makroekonomicznej bardzo ostrożni.
Poważnym niebezpieczeństwem dla polskiej gospodarki są wydarzenia poza naszymi granicami, które mogą spowodować kryzys walutowy, objawiający się inflacją i dewaluacją złotego. To z pewnością zmusiłoby nas do wzmożonej walki z inflacją, co z kolei skutkowałoby recesją i zwiększeniem bezrobocia.
Niepokojem napawa również stan finansów publicznych. Dwutysięczny rok jest pod tym względem bardzo niedobry. Obserwujemy zasadniczą rozbieżność pomiędzy ustawą budżetową a jej wykonaniem. Także założenia do ustawy budżetowej na rok 2001 są nierealistyczne. Obawiam się, że w roku 2001 może nie udać się dostosowanie wydatków do dochodów i może dojść do żywiołowego powiększenia deficytu. Gdyby tak się stało, prawdopodobieństwo destabilizacji na rynku walutowym niepomiernie wzrosłoby.
- Wielu ekonomistów, spośród tych, którzy wypowiadają się rzeczowo na temat naszej sytuacji gospodarczej podkreśla, że pole manewru dla polityki ekonomicznej jest dość wąskie...
- Tak. Podzielam ten pogląd. Ale to nie znaczy, że nie można takiej polityki prowadzić.
- Proszę zatem powiedzieć jak rząd wywiązuje się z powinności właściwego kierowania gospodarką.
- Mam takie wrażenie, że mamy do czynienia z pogorszeniem jakości koncepcyjnego podejścia do polityki ekonomicznej. To znaczy, że polityka gospodarcza jest kształtowana przez stereotypy, a nie przez dobrą analizę i dobrą diagnozę, które są punktem wyjścia do racjonalnych i skutecznych działań. Mnie się wydaje, że największy dylemat polega na tym, iż nie da się zrealizować trzech sprzecznych celów jednocześnie, co werbalnie deklaruje rząd. Te cele to: utrzymanie wysokiej stopy wzrostu, zmniejszenia deficytu w obrotach zewnętrznych na rachunku bieżącym i skutecznego kontynuowania procesu dezinflacji w gospodarce. Niestety stoimy przed wyborem. Musimy powiedzieć: trudno, jeden z tych celów będziemy w najbliższym czasie realizować w mniejszym stopniu. Na jakiś czas powinniśmy się pogodzić z mniejszym tempem procesu dezinflacji. To otwierałoby nam drogę do realizacji celów, które są bardzo ważne.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP