Autor: Renata Dudała | 2009-03-06
Dostawcy wypatrują dna stalowego kryzysu
Spadają ceny rudy żelaza, węgla, koksu i złomu, co w trudnym czasie sprzyja branży.
Lęk budzą planowane wzrosty cen energii. Dostawcy surowców dla hutnictwa z niepokojem wypatrują dna kryzysu na stalowym rynku.
Długookresowe prognozy dla hutnictwa są korzystne - ocenia Rudolf Cieślar, prezes Koksoprojektu. - Zakłada się, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat nastąpi przyrost światowej produkcji w hutnictwie o 600 mln ton. A do produkcji stali potrzebny jest koks. Liczę, że już w kwietniu, maju tego roku nastąpi ożywienie w hutnictwie.
Jeśli jednak energetyka będzie zwiększać ceny energii, hutnictwo będzie skazane na konkurencję z importem, której nie podoła - uważają przedstawiciele sektora hutniczego.- Skoro tanieje węgiel, prawie o jedną trzecią spadły ceny stali, a rząd deklaruje wsparcie w finansowaniu inwestycji - co ma pomóc w wychodzeniu z kryzysu - to aż się prosi, by energetyka nie wykorzystywała tej sytuacji i nie pogarszała sytuacji przemysłu uzależnionego od energetyki - postuluje Romuald Talarek, prezes zarządu Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Tymczasem energetyka zapowiada 40-procentowe podwyżki cen energii.
W opinii przedstawicieli branży to przyzwolenie na podwyżki cen prądu nie do końca jest zrozumiałe.
- W dobie kryzysu, z jakim mamy do czynienia, także na rynku polskim, podwyżki cen energii spowodują pogorszenie konkurencyjności hut - uważa Wojciech Szulc, kierownik Zakładu Analiz Techniczno- Ekonomicznych Instytutu Metalurgii Żelaza. - Słabsze firmy mogą nawet zbankrutować. Rozumiem, że energetyka potrzebuje środków na modernizację, ale oczekiwałbym większego zrozumienia dla innych branż. Taka polityka ciągłych podwyżek cen może w konsekwencji obrócić się przeciw energetyce.
Jak podkreśla Talarek, jeśli energetyka będzie zwiększać ceny energii, hutnictwo będzie skazane na konkurencję z importem, której nie podoła. Niewykluczone jest bowiem, że nadwyżka produkcji z Rosji, Ukrainy czy Azji zostanie ulokowana właśnie na polskim rynku.
Wzrost cen energii drastycznie osłabi konkurencyjność hut i przełoży się na wzrost cen wyrobów gotowych. To oznacza, że trudniej będzie, mając wyższe ceny na stal, rywalizować na rynku.
Oszczędzamy i czekamy
Spadek cen surowców cieszy hutników, ale sprawia kłopot ich dostawcom. Ograniczenie produkcji w polskich zakładach ArcelorMittal, który odbiera 45 proc.produkcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, musi przełożyć się na sytuację największego w Europie producenta węgla koksowego.
Na węgiel koksujący przypada prawie 80 proc. produkcji węglowej spółki.
Jednak wielkość strat będzie można ocenić po zamknięciu I kwartału - na razie surowiec był sprzedawany przeważnie po cenach ustalanych na początku ubiegłego roku. Mówi się już jednak o zalegających na hałdach 400 tys. tonach surowca.


