Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Droga na giełdę

Autor: Krzysztof Orłowski
07-11-2006 00:00
Droga na giełdę

Do wejścia na giełdę raczej nie trzeba firm namawiać. Od 2004 roku na parkiecie zadebiutowało prawie 90 firm, a wśród nich sporo spółek małych, które dzięki temu zwielokrotniły swoją wartość. Jednak sukces nie jest gwarantowany. Na giełdę też trzeba umieć wejść.

Sukces zachęca do naśladownictwa. Niejeden właściciel firmy żałuje, że się na giełdę do tej pory nie zdecydował, patrząc na cenę akcji Koncernu Mięsnego Duda, które w ciągu niespełna czterech lat podrożały ponad 7-krotnie lub firmę PBG, której wartość w ciągu dwóch lat wzrosła prawie 6-krotnie.
Nic więc nie wskazuje na to, żeby strumień nowych spółek na GPW miał wyschnąć. Tym bardziej że, jak wynika z badania przeprowadzonego przez KPMG wśród giełdowych debiutantów z lat 2004-2006, tylko 7 proc. z tych, którzy się na wejście na giełdę zdecydowali, żałowało tej decyzji. Dla zdecydowanej większości korzyści znacznie przewyższyły koszty. Obawy zwykle się nie potwierdziły, za to zakładane cele udało się osiągnąć.


Dobry pomysł, właściwy czas


Trzeba wiedzieć, po co się chce na giełdę wejść oraz umieć przekonać giełdowych inwestorów do wizji rozwoju firmy - taka rada powtarzana przez wszystkich doradców brzmi jak banał, ale zgranie pomysłu z czasem wcale nie zawsze jest takie oczywiste.

Udało się to firmie PBG. Jej moment wejścia na giełdę został ściśle powiązany z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Punktem wyjścia było przekonanie, że integracja z UE będzie oznaczała napływ pieniędzy na inwestycje z funduszy strukturalnych, m.in. na sieci gazociągowe, wodociągowe, kanalizacyjne, oczyszczalnie ścieków, a więc te dziedziny, w których PBG się specjalizuje.

Założyciel firmy Jerzy Wiśniewski już od dawna pilnie przyglądał się obiegowi pieniędzy z funduszy w krajach należących do Unii. Wiedział więc, że za pieniądze, które trafią do polskich samorządów, ktoś będzie musiał budować infrastrukturę. Żeby jednak firma była przygotowana na skorzystanie z unijnych pieniędzy, potrzebny był zastrzyk kapitału. Spółka wcale nie od razu była zdecydowana na parkiet.

- Analizowaliśmy różne scenariusze. Korzystaliśmy z pomocy doradców, a ostateczna decyzja podjęta została na podstawie ich porad oraz oczekiwań akcjonariuszy - opowiada rzecznik PBG Robert Białczyk.

Doradcą było Biuro Maklerskie BZ WBK. Ono też w połowie 2004 roku wprowadziło spółkę na warszawski parkiet. PBG sprzedało akcje za 96 mln zł. Za te pieniądze dokonało przejęcia dwóch spółek specjalizujących się w budowie wodociągów i kanalizacji, a następnie przejęło Hydrobudowę Włocławek, budującą oczyszczalnie ścieków i inne obiekty hydrotechniczne.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP