RSS
    • m.wnp.pl

Drugie życie budowli przemysłowych

Tadeusz Gańczarczyk - 2008-12-05
Część polskich miast jeszcze niedawno zapełniała postindustrialna zabudowa - nieatrakcyjna, zaniedbana i niechciana. W Łodzi, Poznaniu i Katowicach na nowo ożyła.
Całe szczęście, że architekci są wyczuleni na utrzymywanie identyfikacji miejsca, dziejów i tradycji. Dobrze, że mają sojuszników wśród inwestorów.

Dzięki temu stare obiekty poprzemysłowe, które przez lata były niechcianym balastem rozwijających się miast, nie zniknęły, ale odżyły w nowych wcieleniach.

- Ich niewątpliwą zaletą jest wkomponowanie w istniejącą tkankę urbanistyczną, a zatem bliskość zasobów ludzkich oraz dostęp do sieci infrastruktury. W przypadku inwestycji mieszkaniowych i handlowych pojawia się jeszcze jeden atut - unikatowa architektura, której renowacja przynosi prestiż i wymierne zyski - twierdzą specjaliści z Metropolis Nieruchomości Komercyjne z Katowic, autorzy raportu poświęconego rewitalizacji terenów i obiektów poprzemysłowych.

Największa Manufaktura w Europie

W dziewiętnastym wieku miejsce u zbiegu ulic Zachodniej i Ogrodowej w Łodzi tętniło życiem. Przedsiębiorca - Izrael Poznański - założył tu jedną z najpotężniejszych fabryk włókienniczych w Europie, a obok wybudował piękny pałac. Kompleks fabryczny stał się perełką architektury XIX wieku, tworząc prawdziwe miasto w mieście, z własną elektrownią, bocznicą kolejową, strażą pożarną, domami pracowników i szkołą. W 1997 roku praca za murami fabryki - wówczas ZPB Poltex - ustała. Postindustrialna zabudowa, chociaż objęta ochroną konserwatora zabytków, nie była już chlubą Łodzi...

W 1998 r. większościowe pule akcji w spółkach utworzonych na majątku Poltexu przejęło XXI Century City spółka z o.o. - Konsorcjum IDD-C.Kosiński - z gwarancjami grupy kapitałowej obejmującej francuskie firmy Francarep, Fonciere Euris i Apsys. W kolejnych miesiącach firma Apsys Polska zgromadziła większościowe pakiety udziałów.

W 2003 roku rozpoczęła się inwestycja Centrum Manufaktura, polegająca na rewitalizacji zabytkowego zespołu fabrycznego dawnych Zakładów Bawełnianych Poznańskiego.

- Olbrzymim wyzwaniem było dla nas tchnięcie nowego ducha w stare mury - zarówno w kontekście rewitalizacji i adaptacji zabytkowej przestrzeni, jak i nadania kompleksowi zupełnie nowych, atrakcyjnych funkcji - mówi Sławomir Murawski, dyrektor Manufaktury. - Jak powszechnie wiadomo, renowacja budynków jest znacznie droższa, bardziej czasochłonna i wymaga więcej wysiłku niż budowa nowych. Jednak to właśnie stare mury i duch fabryki stały się głównym atutem nowego centrum kulturalno- rozrywkowo-handlowego w Łodzi.

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze