Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Dystrybucja: Hartowanie rynku

Autor: Renata Dudała
12-10-2004 00:00
Dystrybucja: Hartowanie rynku
Konsolidacja wydaje się nieunikniona, dystrybutorów czekają duże zmiany „Największe polskie firmy handlujące stalą – pod względem przychodu za dwa kwartały tego roku. (Pełne opracowanie – ponad 50 firm – w październikowym wydaniu Miesięcznika Gospodarczego Nowy Przemysł.)
Zestawienie opracowane przez Dział analiz miesięcznika Nowy Przemysł.”

Sytuacja na krajowym rynku dystrybucji stali jest wynikiem kilku czynników m.in. akcesji do Unii Europejskiej, prywatyzacji hut oraz zmian na światowych rynkach.

Na pewno kluczowym elementem mającym wpływ na poprawę sytuacji polskiego hutnictwa jest rosnąca koniunktura na światowym rynku stali, za którą stoi boom inwestycyjny w Azji, a głównie w Chinach. W samym styczniu tego roku Chiny wyprodukowały niemal 20 mln ton stali, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wszystkie polskie huty produkują rocznie.
W ślad za popytem na stal zwiększyły się ceny surowców do produkcji (rudy żelaza, koksu, złomu), a także transportu, w tym głównie frachtu morskiego. Znalazło to swoje odbicie w podwyżkach cen wyrobów. Koniunktura na światowym rynku stali zbiegła się z prywatyzacja polskich hut.

Koniec fikcji

Pojawiły się przy tym opinie, że większe niż dotąd zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskimi hutami było jedynie wynikiem stalowego boomu.

– Nie zgadzam się z tym – mówi Emil Wąsacz, prezes Stalexportu SA. – Inwestorzy prywatni cenią sobie pieniądze i jestem przekonany, że ich decyzja o nabyciu udziałów w polskich hutach nie była przypadkowa i nie wynikała jedynie z hossy na rynkach stali, tym bardziej, że koniunktura nie trwa przecież cały czas.

Zmiany kapitałowe w polskim hutnictwie, w tym przede wszystkim przejęcie PHS SA przez Grupę LNM na pewno pozytywnie wpłynęły na rynek stalowy. Przede wszystkim „ucywilizowany” został handel wyrobami hutniczymi.

– Dotąd rozliczenia były fikcją – dodaje E. Wąsacz. – Powstał system zatorów płatniczych, w którym nikt nikomu nie płacił. Wtedy wprowadzono kompensaty, które w gruncie rzeczy nie są złe, ale nie w przypadku gdy prowadzą do patologii. Wtedy też powstało wiele firm pośredniczących, które w efekcie tylko psuły rynek. To nie było przy tym żadne pośrednictwo, ale pseudoobsługa i przekładanie pustego pieniądza. Zyski osiągały jedynie „firmy-teczki“ – często jednoosobowe. Pojawienie się prywatnego inwestora, który powiedział "nie" tym praktykom, odbieram jako pozytywne zjawisko.

Brak gotówki w obiegu był jedną z głównych słabości hutniczej branży. Po rozładowaniu zatorów płatniczych skończył się praktycznie napływ sprzedawanego po dumpingowych cenach towaru ze strony podmiotów, którym huty płaciły stalą za wykonywane usługi.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP