Czwartek, 17 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Renata Dudała  |  2009-04-07

Dystrybucja stali nie czeka na "mannę z nieba"

Dystrybutorzy nie czekają na wielkie inwestycje infrastrukturalne, które mają wyciągnąć hutnictwo z dołka. Inwestują w swoich firmach, dostosowując plany do nowej sytuacji rynkowej. Przy problemach z finansowaniem zewnętrznym najczęściej wykorzystują środki własne.

W ubiegłym roku spadła produkcja stali o 9 procent i o 6 procent zużycie jawne. Wzrósł natomiast eksport o 41 procent. W przypadku importu mamy wzrost rzędu 12 procent. W opinii ekspertów, liczby te wskazują, że w hutnictwie nie ma poważnego kryzysu, co najwyżej mamy do czynienia z osłabieniem koniunktury.

- Co więcej, sprzedaż niektórych firm hutniczych na rynek unijny idzie pełną parą - zapewnia Wojciech Szulc, kierownik zakładu Analiz Techniczno-Ekonomicznych Instytutu Metalurgii Żelaza. - A zatem mówienie o kryzysie jest trochę na wyrost. Obserwujemy lekkie wstrzymanie inwestycji na rynku, ale generalnie zima nie sprzyja inwestycjom. Firmy wyczekują, chcąc podjąć optymalną decyzję.

Dystrybutorzy liczą na udział w realizacji inwestycji infrastrukturalnych, ale nie rezygnują też z własnych planów inwestycyjnych. Niepokoi ich jednak sytuacja na rynku walutowym.

W opinii Jerzego Bernharda, prezesa Stalprofilu SA, skutki światowego kryzysu prędzej czy później dotrą do Polski. Niestety, nie mamy żadnych mechanizmów obrony przed kryzysem. Przede wszystkim brakuje interwencji na rynku walutowym. NBP nie podjął żadnych działań w tym zakresie, zwłaszcza w sytuacji znaczącego osłabienia złotówki. Jakie zatem perspektywy ma rynek dystrybucji wyrobów stalowych? Niewątpliwie wiele będzie zależało od tego, kiedy ruszą zapowiadane inwestcyje infrastrukturalne.

- Perspektywy nie są zatem złe, ale niestety mam wrażenie, że w wielu przypadkach zaprzepaszcza się te możliwości - zauważa Bernhard. - Wiele firm chętnie podjęłoby się realizacji inwestycji, ale niestety procedury są zbiurokratyzowane i bardzo restrykcyjne. Często do firm podchodzi się jak do potencjalnego złodzieja, a nie jak do inwestora.

To z kolei zniechęca innych inwestorów do jakichkolwiek działań. Dlatego zapowiadane inwestycje infrastrukturalne powinny ruszyć jak najszybciej. To jest ratunek dla gospodarki.

- Na razie nie ma co liczyć na rynek budownictwa mieszkaniowego czy budownictwo przemysłowe - zauważa Marek Żołubowski, prezes zarządu Grupy Polska Stal SA. - Tylko budownictwo infrastrukturalne może uratować rynek i działających na nim producentów stali oraz dystrybutorów wyrobów hutniczych. Niestety, wielkie zapowiadane projekty infrastrukturalne jeszcze nie ruszyły. Nie ma rozmów, nie ma przetargów...
 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer