RSS
    • m.wnp.pl

E-podpis z poślizgiem

(ab) - 2006-07-28
Realizacja założeń e-administracji posuwa się wolno, głównie za sprawą trudności z wprowadzeniem podpisu elektronicznego. Mimo że urzędy centralne i samorządy powinny być gotowe do wykonywania usług drogą elektroniczną w połowie sierpnia 2006 roku, resort gospodarki zamierza przesunąć wymagany termin.
Samorządy mogą zdążyć w pierwotnie ustalonym terminie z zapewnieniem odpowiedniej infrastruktury, lecz nie widzą w tym sensu. Najlepiej przygotowana do przyjmowania dokumentów drogą elektroniczną będzie Łódź. Inne samorządy także chcą zdążyć na czas, z tym, że nie widzą sensu w pośpiechu. Zainteresowanie e-podpisem jest mizerne.

Warszawskie urzędy przygotowują się do obsługi dokumentów opatrzonych podpisem elektronicznym, jednak ratusz nie liczy na szybkie zainteresowanie podpisem.

– Certyfikaty na cyfrowy podpis wykupiło w całym kraju 10 tys. firm. Nawet jeśli przyjmiemy, że połowa z nich znajduje się w Warszawie, to jest to niewielka liczba w stosunku do wszystkich zarejestrowanych podmiotów gospodarczych – zaznacza Jacek Baldy, zastępca dyrektora biura administracyjno-gospodarczego urzędu m. st. Warszawy. Polskie prawodawstwo wymaga zmian, które pozwolą na pełne korzystanie z e-podpisu. Wiele innych aktów prawnych wymaga dostosowania do e-podpisu, należy też rozwiązać problem na przykład znaczków skarbowych.

Podpis elektroniczny jest imienny i przyznawany na dwa lata. Pracownicy urzędów będą musieli posiadać własne elektroniczne podpisy. Problemem dla tak dużego miasta, jak Warszawa, jest zakup kompletów potrzebnych do składania podpisów, zwłaszcza teraz, przed wyborami samorządowymi. Biorąc pod uwagę, że w stolicy podpisy powinno posiadać 2 tysiące urzędników, zakup właściwych kompletów jest kosztowną inwestycją nie gwarantujacą uzyskania wymiernych korzyści.

– Powinno się przedłużyć okres potrzebny na wprowadzenie podpisu elektronicznego i wszystko wskazuje, że Ministerstwo Gospodarki tak postąpi. Wiele spraw i tak będzie załatwianych tradycyjnymi sposobami – komentuje Baldy.

Arkadiusz Złotnicki, wiceprezes Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”, dodaje, że 17 sierpnia nie jest magiczną datą. Podpis elektroniczny prędzej czy później zacznie być wykorzystywany i stosowany przez obywateli w życiu publicznym. Na pewno jednak jest to proces długotrwały – nic nie stanie się z dnia na dzień. Prawo musi być w tym względzie spójne i konsekwentne. Na razie tak nie jest, co nie sprzyja rozwojowi społeczeństwa informacyjnego w Polsce.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze