Autor: Rozmawiali: Wojciech Kuśpik, Łukasz Komuda | 2006-06-19
Edward Nowak: nie możemy zepsuć restrukturyzacji Kompanii Węglowej
Gdyby okazało się, że nie mam wpływu na to, co w Kompanii się dzieje, że nie będzie można dokończyć tych ostatnich, symbolicznych 20 proc. planu restrukturyzacji, to trudno – powiem „do widzenia”- rozmowa z Edwardem Nowakiem, przewodniczącym Rady Nadzorczej Kompanii Węglowej SA i wiceprezesem Zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu SA.
Jeśli nie będzie prywatyzacji, to co ze środkami potrzebnymi na inwestycje? Trzy miliardy złotych zobowiązań, topniejące zyski...
- Nasze zadłużenie spłacamy zgodnie z ustalonym kalendarzem w ramach programu prywatyzacyjnego. A póki co inwestować możemy tylko z wypracowanych zysków. Jednak ciągle liczymy na dokapitalizowanie, które jest jednym z elementów restrukturyzacji w wymiarze finansowym.Moim zdaniem opóźnianie dokapitalizowania odwleka moment, w którym maszyna ekonomiczna, jaką jest Kompania, mogłaby w końcu zacząć działać o wiele sprawniej. Zgodnie z programem, dokapitalizowanie miałoby formę przekazania nam akcji spółek Skarbu Państwa, w założeniach - Węglokoksu. Wydaje mi się, że to dokapitalizowanie opłaciłoby się całej gospodarce i państwu, tym bardziej, jeśli przedsiębiorstwa wspierane zostaną zobowiązane do przeznaczenia tych dodatkowych środków na inwestycje. Dodatkowo, zarządy powinny szybciej pozbywać się majątku nie związanego z wydobyciem np. terenów, mieszkań. Może też zarządy powinny sięgnąć po kredyty - choćby dlatego, że to zmusiłoby je do wykazywania bankowcom sensowności zaplanowanych inwestycji. Także dla Kompanii mógłby to być niezły test wiarygodności.
- Nasze zadłużenie spłacamy zgodnie z ustalonym kalendarzem w ramach programu prywatyzacyjnego. A póki co inwestować możemy tylko z wypracowanych zysków. Jednak ciągle liczymy na dokapitalizowanie, które jest jednym z elementów restrukturyzacji w wymiarze finansowym.Moim zdaniem opóźnianie dokapitalizowania odwleka moment, w którym maszyna ekonomiczna, jaką jest Kompania, mogłaby w końcu zacząć działać o wiele sprawniej. Zgodnie z programem, dokapitalizowanie miałoby formę przekazania nam akcji spółek Skarbu Państwa, w założeniach - Węglokoksu. Wydaje mi się, że to dokapitalizowanie opłaciłoby się całej gospodarce i państwu, tym bardziej, jeśli przedsiębiorstwa wspierane zostaną zobowiązane do przeznaczenia tych dodatkowych środków na inwestycje. Dodatkowo, zarządy powinny szybciej pozbywać się majątku nie związanego z wydobyciem np. terenów, mieszkań. Może też zarządy powinny sięgnąć po kredyty - choćby dlatego, że to zmusiłoby je do wykazywania bankowcom sensowności zaplanowanych inwestycji. Także dla Kompanii mógłby to być niezły test wiarygodności.
KOMENTARZE (2)
Ryl Emeryt
16.08.2006 20:30
Żegnamy
im prędzej tym lepiej niech dołączy do Klanka Nieudacznika!
wróżka
24.07.2006 23:18
